O mnie

Moje zdjęcie
CO, United States
Polka w USA, żyjąca chwilą optymistka z wyboru,pracująca studentka psychologii/pracy socjalnej stawiająca na doświadczenie i pasje:)Terapeutka uzaleznien w trakcie szkolenia.Minimalistka:)Fanka kosmetykow naturalnych:)

sobota, 29 października 2011

Pamietnik z kilku dni pracy jako Youth Treatment Counselor





                                   Wakacyjny poranek                                             
Wstaje rano,po wejsciu do placowki loguje sie w komputerze.Schodze na dol do sypialni,witam sie z pracownica nocnej zmiany.
Dziewczyny juz wstaly,w osrodku panuje rygor,musza sie pytac nawet o zgode na wyjscie do lazienki,wyjscie z pokoju,uzywanie drutow czy szydelka(wzgledy bezpieczenstwa).
Dzien jest raczej luzny,jest czerwiec wiec  jest przerwa w chodzeniu do szkoly.Plan zajec jest wiec bardzo wakacyjny.Sa juz po sniadaniu wiec pora na rozdanie lekow(bardzo wazna jest obserwacja czy je naprawde polykaja-niektore rezydentki ukrywaja leki wiec trzeba  bacznie obserwowac ).
Pora zaczac dzien w pracy..

Nocka w pracy
Nocka w pracy byla raczej spokojna.Jedyne co musialam robic to co 15 minut monitorowac czy dziewczyny spia i czy nie maja koszmarow.Wiele z nich ze wzgledu na wczesniejsze przezycia w domu rodzinnym  ma klopoty ze snem.Rano mialam sytuacje do opanowania poniewaz A(zdiagnozowana z ADHD) wpadla w szal bo nie mogla znalesc swojej szczotki do wlosow.Dziewczyna ma obsesje na punkcie swoich wlosow,ciagle mysli ze nie sa idealne.Musialam ja uspokajac.Najlepiej dziala sciszenie glosu do minimum i probowanie znalezienia razem wyjscia z sytuacji-juz sie kilka razy o tym przekonalam.Zeszlismy na sniadanie i  A znalazla swoja szczotke w drugim salonie.Na sniadanie usmazylam placki z jagodami(dostalam pochwale od dziewczyn ze byly smaczne),rozdalam leki i zdalam raport pracownikowi zmiany porannej.

 Jako nauczyciel
Dzisiaj bylam nauczycielka.Siedzialam w szkole i nadzorowalam dziewczyny czy odrabiaja wszystkie zadania wg planu.Najpierw byla matma i zadania z niej,potem fizyka a na koncu ogladalysmy film historyczny i mialy go zanalizowac.Wszystko poszlo zgrabnie i szybko i skonczylysmy wczesniej, takze po szkole mialysmy czas aby pojsc na spacer na miasto.One bardzo lubia gdy ktos je bierze na miasto.Udany dzien bo bylo zero problemow.

 K
Wspomnienie dotyczace K.K to moja byla wychowanka- 16 letnia ulubienica zdiagnozowana z zespolem Aspergera. Dziewczyna wg mnie fascynujaca.Zawsze podziwialam jej styl ubierania sie-byla naprawde kreatywna.No i bardzo inteligentna jezeli chodzi miedzy innymi o pamiec fotograficzna-ja myslalam ze ja jestem w tym dobra dopoki nie pogralam w jedna  gre z Kgdzie trzeba bylo duzo zapamietac-pobila mnie bardzo szybko.Kiedys poszlysmy z K na bal w stylu lat 20 tych.Obie ubralysmy sie w koronkowe sukienki.K przyniosla perly i czerwona krwista szminke ktorej obie uzylysmy,ja wygrzebalam z domu jakies futerka bo babci i obie wygladalysmy jak zywcem  wyjete z lat 20 tych.Na balu bylo swietnie.Jeszcze nigdy sie tak nie wytanczylam.Wracalysmy noca idac pod reke jak siostry..plotkujac.Nigdy nie zapomne K i jej szydelkowych kolorowych szalikow ktore mi podarowala i ktore do tej pory trzymam w szufladzie.Ona jest teraz w rodzinie zastepczej,mam nadzieje ze jest jej tam dobrze.

B
Dzisiaj bylam w pracy tylko na 5 godzin.Jak tylko weszlam to dowiedzialam sie od zmienniczki ze B dzisiaj zostala wypisana z osrodka i jest juz w rodzinie zastepczej.B byla jedna z moich ulubienic a takze jednym z ciezszych przypadkow w osrodku.Jej historia jest bardzo smutna.B ma 12 lat.Od 3 miesiaca zycia!!! byla wykorzystywana seksualnie przez swojego wlasnego ojca.Ojciec zbudowal takie wielkie drewniane lozeczko zeby z nia spac i jak tylko  matka B wychodzila do pracy to gwalcil ja na rozne sposoby.Matka B nie kochala jej poniewaz ciaza zniszczyla jej plany na kariere  o ktorej marzyla.B miala siostre ktora matka kochala poniewaz  siostra byla niby ladniejsza.Na B spadaly najciezsze obowiazki,musiala sprzatac po matce i siostrze,byla glodzona i zaniedbywana,spala w piwnicy na materacu,miala najgorsze ciuchy i nigdy nic nowego jej matka nie kupila.Gdy terapeutka opowiadala mi historie B ze szczegolami brzmialo to surrealistycznie.Nawet w filmach nie widze takich historii..Zawsze widzialam smutek i strach w oczach B.Dziewczyna ma  tylko 12 lat ale zachowywala sie o wiele dojrzalej przez to co przezyla.Na szczescie ojciec jest w wiezieniu.Matka sie jej wyrzekla.Mam nadzieje ze ta rodzina zastepcza bedzie dla niej dobra.

 Spacer po Downtown
Kolacja minela spokojne.Musialysmy tylko z druga pracownica obserowac jedna rezydentke bo okazalo sie ze pluje w jedzenie.Takze teraz nie moze dotykac niczego  w kuchni i musimy jej nakladac wszystko na talerz..Po kolacji zaproponowalam ze wezme dziewczyny na spacer na miasto.One zawsze sie ciesza gdy ja przychodze bo wtedy wiadomo ze wyjdziemy z osrodka i bedziemy sie wyglupiac.Wiekszosc  pozostalych pracownikow nie chce z nimi wychodzic,wola siedziec w osrodku.Nie rozumiem tego-to sa mlode dziewczyny i potrzebuja ruchu bo energia je rozpiera.Poszlysmy wiec na miasto.Podczas spaceru obowiazuja okreslone zasady:
  • nie mozna krzyczec i zwracac na siebie uwagi
  •  nie mozna rozmawiac ze znajomymi 
  • trzeba spacerowac w parach
  • trzeba pytac o zgode na wszystko
Dziewczyny zachowywaly sie poprawnie.Oczywiscie A zachowywala sie jak mlody wierzgajacy zrebak ale to normalne przy jej zaburzeniu.Caly czas chciala byc w centrum uwagi i gadala jak najeta a ja sluchalam:) Odwiedzilysmy pare sklepow,miedzy innymi nasz ulubiony hipisowski sklep.Zawsze fajnie jest gdy wachamy te  rozne kadzidelka(kadzidelka maja rozne smieszne nazwy i ciekawie pachna) i ogladamy hipisowskie ciuchy i torby.Do osrodka wrocilysmy przed zmrokiem.Wracajac obserwowalam B i jej ciekawy styl ubierania-smieszna  welniana czapka z oczami ktora sama zrobila na szydelku,niebieska bluze z uszami,kolorowe spodnie od pizamy i klapki.Zawsze strzelam  jej komplementy na temat jej ubioru bo jest zawsze interesujacy:)
Dziewczyny podziekowaly mi ze ich zabralam na spacer,przytulily mnie na pozegnanie i sie spytaly kiedy nastepnym razem pracuje.Odpowiedzialam ze w nastepnym tygodniu ale na nocke... Nastepnym razem gdy bede pracowac w dzien mam zamiar je zabrac do sklepu z uzywanymi ciuchami.Jest to moj ulubiony sklep i mam do niego kupon takze moze go razem wykorzystamy:)

Chcialabym wstawic kilka zdjec z naszych wypadow ale niestety jest to zabronione.


środa, 26 października 2011

Psychologia w Usa-perspektywy po 4 letnich studiach.

Co daja tylko same 4 letnie studia w tym kierunku w Usa? W sumie niewiele.Jak juz wczesniej pisalam aby robic cos konkretnego po psychologii tutaj trzeba ukonczyc conajmniej 6 letnie studia.4 letnie studia sa moim zdaniem tylko takim wstepem do tego zawodu.

 Wg mojej uczelni studenci po kierunku ktory ja zaczelam(counseling psychology) moga pracowac w wielu osrodkach,placowkach wychowawczych ,szpitalach. Opisane jest to naprawde kolorowo.Rzeczywistosc jest jednak inna. Moim zdaniem z samym dyplomem 4 letnich studiow malo sie tu  zdziala. Bardzo wazne jest zdobywanie doswiadczenia juz od 1 roku studiow. I to daje realne szanse na prace zwiazane z zawodem:)Slysze duzo o studentach psychologii ktorzy koncza 4 letnie studia i kelneruja poniewaz bez zadnego doswiadczenia na takim etapie nic sie w tej branzy raczej nie zdziala.Takze doswiadczenie jest moim zdaniem na 1 miejscu:)Przynajmniej tutaj:)

Ponizej wkleje tabelke ukazujaca spis zawodow dla absolwenta psychologii w USA:


Ladnie wyglada to w tabelce,rzeczywistosc jest jednak troche inna. Do wiekszosci stanowisk wymagane jest kilkuletnie doswiadczenie(niekoniecznie studia),czasami wymagane jest i doswiadczenie i studia,a czasami studia 6 letnie.Duzo zalezy od organizacji w ktorej sie pracuje i danego stanowiska.Dla przykladu w tabelce Mental Health/Social Services Area, Residential Youth Counselor to jedno z moich stanowisk  a jak wiecie dopiero zaczynam studia.Doswiadczenie w tym wypadku bardzo mi pomoglo.Moim zdaniem liczy sie tez pasja i dazenie do celu.Ale w sumie ciesze sie ze tutaj jest wiecej stanowisk pokrewnych i takich ktore w jakims stopniu przygotowuja do zawodu.

Jezeli chodzi o counseling psychology,ten kierunek bardzo mnie zaciekawil.Juz nie moge sie doczekac wykladow na ten temat.
Na razie wkleje Wam tabelke przedstawiajaca wykaz przedmiotow potrzebnych do zaliczenia tego kierunku czyli przykladowy 4 letni plan zajec(jest to plan zajec dla studenta full time ,czyli bioracego okolo 15 kredytow).
Patrzac na spis dluga droga  przedemna poniewaz jestem dopiero na samiutkim poczatku.
Widzicie jakies roznice/podobienstwa miedzy planem podobnych studiow w Polsce? Ciekawa jestem jak to tam wyglada?Nastepnym razem napisze wiecej o mozliwosciach pracy po studiach 6 letnich i o najbardziej popularnych tu kierunkach,szkoleniach itp.
Ten post jest troche chaotyczny ale sama sie dopiero w tym wszystkim rozeznaje i nic nie jest czarno-biale.Pozdrawiam:)