O mnie
- CzarnyElf
- CO, United States
- Polka w USA, żyjąca chwilą optymistka z wyboru,pracująca studentka psychologii/pracy socjalnej stawiająca na doświadczenie i pasje:)Terapeutka uzaleznien w trakcie szkolenia.Minimalistka:)Fanka kosmetykow naturalnych:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nastolatki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nastolatki. Pokaż wszystkie posty
piątek, 16 maja 2014
Podsumowanie wiosennego semestru:)
W tym semestrze bralam trzy wyklady:Psychology of Women(zajecia dla fanek feminizmu),Case Management(tu pracowalismy na konkretnych przypadkach ludzi z roznego rodzaju problemami i ukladalismy treatment plan) i Mountain Biking.Zgadnijcie ktory przedmiot byl moim ulubionym?Oczywiscie-Mountain Biking:)
Zajecia polegaly na tym ze wypozyczylam rower gorski z uczelni(cena $60) i jezdzilam z grupa(glownie plci meskiej) po okolicznych szlakach.Grupe nadzorowal wykladowca ktory dbal glownie o nasze bezpieczenstwo.Zasada nr 1 tych zajec bylo jezdzenie w mniejszych grupach i nieodlaczanie sie od grupy.Oprocz zasad dotyczacych tego jak sie zachowywac i jezdzic na szlakach nauczylam sie jak zmieniac flaka i wiele innych technicznych rzeczy dotyczacych rowerow gorskich.Na kazde zajecia dojezdzalam rowerem i musialam miec ze soba w plecaku narzedzia do naprawy roweru.Zajecia byly warte tylko jeden kredyt i wymagaly duzo samodyscypliny ale bylo warto:)Szkoda ze nie moge brac znowu jazdy po gorach zamiast np matmy:)
Zajecia zaczely sie od lzejszego szlaku na ktory dojazd wygladal tak:
Kolejne fotki z samego szlaku:
A tu droga ktora jechalam na trudniejszy szlak-tutaj spedzilam wiekszosc zajec no i sam szlak byl duzo bardziej interesujacy:
Kilka zdjec ze szlaku:
W czasie trwania zajec nabylam rowniez kolejny rower-skladak-ktorym jezdze glownie do szkoly i do pracy:)
Ostatnie miesiace byly rowniez ciekawe pod wzgledem pracy gdyz spedzalam czas z wychowankami glownie w parkach rozrywki i ogolnie na zewnatrz:
Dostalam sie rowniez do programu BSW(o ktorym juz wczesniej pisalam).Jest to program ktory pozwoli mi szybciej uzyskac licencje terapeuty niz przy studiowaniu zwyklej psychologii.Proces aplikacji wymagal troche pracy gdyz musialam spelnic takie kryteria jak:wysoka srednia,zaangazowanie spoleczne i doswiadczenie zawodowe+napisac esej.Byla rowniez rozmowa kwalifikacyjna-ogolnie do programu dostalo sie okolo 20 osob.Przez kolejne dwa lata bede wiec studiowac z tymi samymi osobami(co jest raczej niespotykane w Usa na poziomie undergraduate).Jestem zadowolona z semestru-ogolnie dlatego ze jeszcze bardziej rozwinal mojego bzika na punkcie rowerowania.Wczoraj mialam ostani egzamin i juz troche nawet tesknie za szkola:)Jednak narazie czeka mnie laba do polowy sierpnia gdyz nie zamierzam brac zadnych zajec w semestrze letnim.
Pozdrawiam:)
Labels:
Aktywnie,
Nastolatki,
Praca w Usa,
Rower,
Rozwoj osobisty,
Studia w Usa,
Zycie w Usa
czwartek, 12 lipca 2012
Youth Treatment Counselor-pamietnik z pracy czesc II
Girl's night
W kazda sobote wieczorem mamy w osrodku Girl's night.Jest to wieczorek poswiecony dbaniu o siebie.Wyciagamy z dziewczynami wszystkie dostepne kosmetyki / akcesoria i zaczynamy upiekszanie sie.Robimy full makeup,nakladamy maseczki,malujemy paznokcie,depilujemy brwi,moczymy stopy w soli morskiej.Fajnie jest uczestniczyc w takim wieczorku gdyz jest to w pewnym sensie forma terapii.W wieczorku uczestnicza zazwyczaj wszystkie dziewczyny.Zdarza sie ze czasami mamy dziewczyny o innej orientacji ktore w wieczorku nie maja ochoty uczestniczyc.Wymyslamy wtedy jakies inne zajecia dla nich.Podczas wieczorku trzeba obserwowac dziewczyny uzywajace przedmiotow ostrych(wzgledy bezpieczenstwa).
Rodeo
Dzisiaj bylysmy na rodeo.Bylo to takie mini rodeo bo mieszkam w dosc malym miescie .Rodeo nie wszystkim wychowankom sie podobalo.Niektore marudzily gdy widzialy cielaka lapanego przez dwoch jezdzcow na line.Byl to troche przykry widok dla tych szczegolnie wrazliwych dziewczyn.Jednak zostalysmy do konca a potem poszlysmy na lody do lokalnej lodziarni.Ogladajac rodeo marzylam sobie ze fajnie byloby mieszkac na wielkiej farmie na odludziu i posiadac konie.Jak wygram na loterii to moze spelnie te marzenia:)
P
P jest nasza nowa wychowanka.Jej przypadek jest dosyc trudny.P i jej rodzina potrzebuje intensywnej terapii bo wszystko sie u nich wymyka spod kontroli.P ma problemy z prawem , narkotykami i alkoholem.Juz od samego poczatku gdy znalazla sie w osrodku zauwazylam ze trzeba miec ja na oku non stop.P lubila nami manipulowac i siedziec na tarasie z innymi wychowankami i sciszonym glosem rozmawiac.Okazalo sie ze rozmowy nie sa dozwolone i zawieraja przeklenstwa.Obecnie P moze przebywac na tarasie sama a gdy przebywa w pokoju z innymi wychowankami musi byc blisko wychowawcy(czyli mnie).Rozmowy telefoniczne tez musza byc monitorowane bo sa zazwyczaj pelne przeklenstw .Uplynie sporo czasu zanim P zmieni swoje postepowanie.Jednak widze w niej potencjal.P rozwalila juz 2 samochody i stracila swoj permit na jazde i musi dlugo czekac aby go odzyskac.Rozmawialysmy troche o samochodach ,prawku itp.P nie mogla uwierzyc ze ja nie jezdze samochodem.Zawsze to jest dla dziewczyn szok gdyz prawko to czesc kultury USA.
J
J oprocz powaznych problemow w rodzinie ma zaburzenia odzywiania. Zauwazylam ze trzeba byc z nia szczegolnie ostroznym.Nawet najmniejsza zmiana planu dnia doprowadza ja do furii.Jest tez bardzo przewrazliwiona na punkcie przestrzeni osobistej.Obecnie moj osrodek znajduje sie w domu mieszkalnym o b malym metrazu wiec trudno jest ta przestrzen zachowac.Szczegolnie w jadalni gdy mamy 10 nastolatek i 2 wychowawcow.
Outlet
Dzisiaj zabralam dziewczyny na spacer do downtown.Poszlysmy do naszego ulubionego sklepu z uzywanymi ciuchami.Juz przy wejsciu dziewczyny zaczely marudzic ze po co my tu wchodzimy jak i tak nic nie kupimy.Widzialam rozczarowanie w ich oczach.Jednak tym razem mialam dla nich przygotowana niespodzianke.Oddajac swoje stare ciuchy do tego outletu dostalam kupon na zakup ciuchow tam.Teoretycznie nie jest dozwolone robienie prezentow wychowankom.W praktyce jednak mozna te zasady lekko nagiac .Prezent jest dozwolony jezeli nie przekracza pewnej kwoty i jest rozdzielony sprawiedliwie pomiedzy wszystkie wychowanki i spelnia pewne wymogi(w tym przypadku byla to nauka gospodarowania pieniedzmi).Powiedzialam dziewczynom ze moga sobie wybrac ile chca ciuchow,musza tylko uwazac aby nie przekroczyc kwoty kuponu Musza tez same obliczyc podatek bez mojej pomocy.Spojrzaly na mnie najpierw z niedowierzaniem a pozniej z radoscia w oczach.Zaczelo sie buszowanie i przymierzanie ciuchow,butow itp.Kazda z dziewczyn cos sobie wybrala i wracalysmy do osrodka obladowane torbami:)Po przyjsciu oczywiscie odbyla sie prezentacja zakupionych ciuchow.Uwielbiam takie dni:)
Aktywnie
Dzisiaj idac do pracy wiedzialam ze bedziemy dzien spedzac aktywnie wiec ubralam stroj sportowy-getry i luzna koszulke.Odwiedzilysmy z wychowankami silownie na mojej uczelni.Silownia moim zdaniem byla full wypas.Sprzety takie ze mi sie oczy swiecily.No ale coz sie dziwic jak uczelnia zarabia niezle:)Z dziewczynami pobiegalysmy troche,potem bylo szybkie chodzenie a na koncu trening na maszynach.Spedzilysmy na silowni prawie dwie godziny.Potem byl lunch a nastepnie poszlysmy do parku na zajecia z martial arts.Lubie kiedy jest aktywnie.
Zrobilam zdjecie w czasie jak szybko maszerowalysmy:
W kazda sobote wieczorem mamy w osrodku Girl's night.Jest to wieczorek poswiecony dbaniu o siebie.Wyciagamy z dziewczynami wszystkie dostepne kosmetyki / akcesoria i zaczynamy upiekszanie sie.Robimy full makeup,nakladamy maseczki,malujemy paznokcie,depilujemy brwi,moczymy stopy w soli morskiej.Fajnie jest uczestniczyc w takim wieczorku gdyz jest to w pewnym sensie forma terapii.W wieczorku uczestnicza zazwyczaj wszystkie dziewczyny.Zdarza sie ze czasami mamy dziewczyny o innej orientacji ktore w wieczorku nie maja ochoty uczestniczyc.Wymyslamy wtedy jakies inne zajecia dla nich.Podczas wieczorku trzeba obserwowac dziewczyny uzywajace przedmiotow ostrych(wzgledy bezpieczenstwa).
Rodeo
Dzisiaj bylysmy na rodeo.Bylo to takie mini rodeo bo mieszkam w dosc malym miescie .Rodeo nie wszystkim wychowankom sie podobalo.Niektore marudzily gdy widzialy cielaka lapanego przez dwoch jezdzcow na line.Byl to troche przykry widok dla tych szczegolnie wrazliwych dziewczyn.Jednak zostalysmy do konca a potem poszlysmy na lody do lokalnej lodziarni.Ogladajac rodeo marzylam sobie ze fajnie byloby mieszkac na wielkiej farmie na odludziu i posiadac konie.Jak wygram na loterii to moze spelnie te marzenia:)
P
P jest nasza nowa wychowanka.Jej przypadek jest dosyc trudny.P i jej rodzina potrzebuje intensywnej terapii bo wszystko sie u nich wymyka spod kontroli.P ma problemy z prawem , narkotykami i alkoholem.Juz od samego poczatku gdy znalazla sie w osrodku zauwazylam ze trzeba miec ja na oku non stop.P lubila nami manipulowac i siedziec na tarasie z innymi wychowankami i sciszonym glosem rozmawiac.Okazalo sie ze rozmowy nie sa dozwolone i zawieraja przeklenstwa.Obecnie P moze przebywac na tarasie sama a gdy przebywa w pokoju z innymi wychowankami musi byc blisko wychowawcy(czyli mnie).Rozmowy telefoniczne tez musza byc monitorowane bo sa zazwyczaj pelne przeklenstw .Uplynie sporo czasu zanim P zmieni swoje postepowanie.Jednak widze w niej potencjal.P rozwalila juz 2 samochody i stracila swoj permit na jazde i musi dlugo czekac aby go odzyskac.Rozmawialysmy troche o samochodach ,prawku itp.P nie mogla uwierzyc ze ja nie jezdze samochodem.Zawsze to jest dla dziewczyn szok gdyz prawko to czesc kultury USA.
J
J oprocz powaznych problemow w rodzinie ma zaburzenia odzywiania. Zauwazylam ze trzeba byc z nia szczegolnie ostroznym.Nawet najmniejsza zmiana planu dnia doprowadza ja do furii.Jest tez bardzo przewrazliwiona na punkcie przestrzeni osobistej.Obecnie moj osrodek znajduje sie w domu mieszkalnym o b malym metrazu wiec trudno jest ta przestrzen zachowac.Szczegolnie w jadalni gdy mamy 10 nastolatek i 2 wychowawcow.
Outlet
Dzisiaj zabralam dziewczyny na spacer do downtown.Poszlysmy do naszego ulubionego sklepu z uzywanymi ciuchami.Juz przy wejsciu dziewczyny zaczely marudzic ze po co my tu wchodzimy jak i tak nic nie kupimy.Widzialam rozczarowanie w ich oczach.Jednak tym razem mialam dla nich przygotowana niespodzianke.Oddajac swoje stare ciuchy do tego outletu dostalam kupon na zakup ciuchow tam.Teoretycznie nie jest dozwolone robienie prezentow wychowankom.W praktyce jednak mozna te zasady lekko nagiac .Prezent jest dozwolony jezeli nie przekracza pewnej kwoty i jest rozdzielony sprawiedliwie pomiedzy wszystkie wychowanki i spelnia pewne wymogi(w tym przypadku byla to nauka gospodarowania pieniedzmi).Powiedzialam dziewczynom ze moga sobie wybrac ile chca ciuchow,musza tylko uwazac aby nie przekroczyc kwoty kuponu Musza tez same obliczyc podatek bez mojej pomocy.Spojrzaly na mnie najpierw z niedowierzaniem a pozniej z radoscia w oczach.Zaczelo sie buszowanie i przymierzanie ciuchow,butow itp.Kazda z dziewczyn cos sobie wybrala i wracalysmy do osrodka obladowane torbami:)Po przyjsciu oczywiscie odbyla sie prezentacja zakupionych ciuchow.Uwielbiam takie dni:)
Aktywnie
Dzisiaj idac do pracy wiedzialam ze bedziemy dzien spedzac aktywnie wiec ubralam stroj sportowy-getry i luzna koszulke.Odwiedzilysmy z wychowankami silownie na mojej uczelni.Silownia moim zdaniem byla full wypas.Sprzety takie ze mi sie oczy swiecily.No ale coz sie dziwic jak uczelnia zarabia niezle:)Z dziewczynami pobiegalysmy troche,potem bylo szybkie chodzenie a na koncu trening na maszynach.Spedzilysmy na silowni prawie dwie godziny.Potem byl lunch a nastepnie poszlysmy do parku na zajecia z martial arts.Lubie kiedy jest aktywnie.
Zrobilam zdjecie w czasie jak szybko maszerowalysmy:
Labels:
Nastolatki,
Pamietniki z pracy,
Praca w Usa,
Rozwoj osobisty,
Terapia,
Zycie w Usa
sobota, 16 czerwca 2012
Osrodki terapeutyczne dla dzieci i mlodziezy w stanie Colorado
W
stanie Colorado istnieja trzy rodzaje osrodkow terapeutycznych dla dzieci i
mlodziezy.
1. Residential Child Care Facility (RCCF)
Osrodek powyzszy zaliczany jest do placowek o najnizszym poziomie(jezeli chodzi o poziom uslug w dbaniu o dzieci/mlodziez).Osrodek taki jest otwarty 24/7.Oferuje opieke i leczenie dla dzieci/mlodziezy w wieku od 3 do 18 lat.Niektore osrodki moga zaakceptowac mlodziez w wieku 21 lat z polecenia sadu.Osrodek oferuje indywidualna ,malo restrykcyjna opieke zblizona do opieki jaka panuje w domach grupowych,domach rodziny zastepczej lub podobna jak w domu rodzinnym.Pracownicy osrodka przebywaja tam 24/7 .Dlugosc pobytu w takim osrodku zalezna jest od potrzeby dziecka/nastolatka.Nie ma wymogu aby rezydent musial byc zdiagnozowany lub mial problem ze zdrowiem psychicznym aby przebywac w osrodku.
2. Therapeutic Residential Child Care Facility (TRCCF)
Osrodek o wyzszym juz poziomie uslug jezeli chodzi o dbanie i leczenie dzieci i mlodziezy.Oferuje opieke 24/7 dla dzieci/mlodziezy ktore wymagaja bardziej restrykcyjnej opieki.Osrodek zajmuje sie oferowaniem uslug dla rezydentow i ich rodzin w zakresie zdrowia psychicznego.Dziecko/nastolatek musi byc zdiagnozowany / miec problem ze zdrowiem psychicznym aby byc umieszczony w tym osrodku.Dlugosc pobytu zalezy od potrzeb rezydenta ale srednio wynosi od 3 do 6 miesiecy.Pracownicy przebywaja w osrodku 24/7 monitorujac zachowanie wychowankow.Program osrodka zazwyczaj jest restrykcyjny.
3. Psychiatric Residential Treatment Facility(PRTF)
Osrodek o najwyzszym poziomie uslug w stanie CO.Oferuje indywidualna opieke,intensywna terapie dla rezydenta i rodziny.Dziecko umieszczone w tej placowce musi byc zdiagnozowane jako potrzebujace jak najszybszej opieki i intensywnej terapii w zakresie zdrowia psychicznego.Dlugosc pobytu wynosi zazwyczaj 3 miesiace ale moze byc wydluzony w razie potrzeby.W osrodku oprocz pracownikow sluzbe sprawuje rowniez lekarz .Pielegniarka rowniez jest obecna 24/7.
Osrodek w ktorym ja obecnie pracuje nalezy do kategorii nr 2-Therapeutic Residential Child Care Facility(TRCCF).Oferuje psychoterapeutyczna pomoc dla dzieci/ nastolatek w wieku od 9 do 18 lat.Oferuje leczenie indywidualne w zaleznosci od potrzeb rezydenta i jego rodziny.Rezydentki osrodka maja za soba tramatyczne przezycia,problemy z prawem,zdrowiem psychicznym. Osrodek jest alternatywa dla leczenia psychiatrycznego/wiezienia/zakladu poprawczego.Po zaliczeniu programu osrodka rezydentki wracaja do domu rodzinnego,mieszkaja u rodziny zastepczej lub zaczynaja zycie na wlasny rachunek.
Program Osrodka
Program osrodka zaklada ze aby nastolatek osiagnal sukces w zmianie swoich zachowan musi on przebywac w bezpiecznej atmosferze opartej na pozytywnych relacjach miedzyludzkich.Program osrodka sklada sie z czerech etapow:Etap bezpieczenstwa,etap kontrolowania emocji,etap straty,etap planowania przyszlosci.Program oparty jest na modelu S.E.L.F. ktory jest przykladem CBT(Cognitive Behavioral Therapy).Program opiera sie takze na terapii PE(Process Experiental) oraz na programie Gender Specific i Strenght-Based.Program osrodka ma 78 % sukcesu w leczeniu rezydentow.Pobyt w osrodku wynosi zazwyczaj od 4 do 6 miesiecy jednak zalezy w duzym stopniu od zaangazowania rezydenta w program.Widzialam dziewczyny ktore opuszczaly osrodek po 2 miesiacach,a takze takie ktore spedzily w nim 2 lata i nie bylo niestety poprawy.
Program
Osrodka oferuje rowniez indywidualna nauke w zaleznosci od potrzeb rezydenta oraz
szkolenia ( dotyczace np skutkow uzywania alkoholu lub narkotykow).
Ciekawa
jestem czy osrodki w Polsce czy tez innych krajach dzialaja na podobnej
zasadzie?
Labels:
Nastolatki,
Praca w Usa,
Rozwoj osobisty,
Terapia,
Zycie w Usa
środa, 16 maja 2012
Nastolatki w USA:)
Jak wyglada zycie nastolatek w Usa?
Napewno nie tak
jak w slawnym serialu Beverly Hills 90210.Oczywiscie istnieja zamozne nastolatki,ktore
maja zycie inne niz przyslowiowa przecietna nastolatka.Takie przypadki jednak sa nieliczne i trudno wogole na nich
sie opierac.
Ja swoje opinie na temat zycia amerykanskiej
nastolatki bede opierac na wlasnych obserwacjach podczas zycia w Usa.Skupie sie
na zyciu nastolatek/studentek w stanie Colorado.Bede tez opierac sie na przykladach z
zycia nastolatek z osrodka dla trudnej mlodziezy w ktorym pracuje.Moje obserwacje beda wiec
dotyczyc klasy nizszej i sredniej.
Moda
Amerykanskie nastolatki nie nosza butow na obcasach(no chyba
ze na studniowke lub jakies inne wyjatkowe okazje).Ale tak w codziennym zyciu
to na palcach jednej reki moge zliczyc sytuacje w ktorych widzialam dziewczyny
ubrane bardzo elegancko.Zazwyczaj popularny jest bardzo luzny stroj.Dziewczyny
nosza jeansy ,koszulki,koszule,bluzy,sportowe buty lub japonki.Japonki sa
bardzo popularne i sa noszone prawie przez caly rok(pogoda w CO temu sprzyja).
Panuje tu tez duza tolerancja jezeli chodzi o mode.Nikt nikogo nie
wysmiewa,krytykuje za to ze tak czy inaczej sie ubral.Nikogo nie dziwi
wychodzenie do sklepu w rozciagnietym dresie czy nawet w pidzamie.Panuje w tej
kwestii totalny luz.
Bardzo popularne jest noszenie koszulek ulubionych
wykonawcow lub koszulek ze smiesznymi napisami.Jezeli chodzi o studentki to
bardzo popularne tutaj jest noszenie koszulek czy bluz z logo uczelni lub logo
ulubionych druzyn sportowych.Mysle ze
wyzej wymieniony luz I swoboda wynika z
tego ze nikt nie czuje ze bedzie oceniany
i nosi to co chce.
(jeden z ulubionych sklepow moich nastoletnich wychowanek).Slynie on z ciekawych ubran i akcesorii:
(kolejny
ulubiony sklep moich wychowanek).Mozna w nim znalesc smieszne koszulki i inne akcesoria:
Inne popularne sklepy:
Zakupy
Usa to bardzo konsumpcyjny kraj.Zakupy to czesc kultury i stylu zycia amerykanskiej
nastolatki.Popularne jest tutaj umawianie sie w wielkim centrum handlowym i
buszowanie po sklepach.Szczegolnie szal panuje w czasie wielkich
wyprzedazy.Amerykanskie nastolatki stac na sporo ciuchow ale nie znaczy to ze
przychodzi im to latwo.Nastolatki tutaj uczone sa szacunku do pieniedzy juz od
bardzo wczesnych lat.Wiekszosc z nich czesto pracuje na tzw kieszonkowe na
ciuchy.Popularne jest tez oddawanie starych ciuchow do sklepow z uzywana
odzieza i wymienianie je na inne uzywane ciuchy.Ostatnio bardzo popularne jest tez kupowanie
ciuchow znoszonych na tzw garage sale.
Nawiazujac do tematu:Ostatnio wybralam
sie z moimi wychowankami na takie garage sale i dziewczyny znalazly
swietne,prawie nie zniszczone ciuchy po 25 centow za sztuke.Byly
zachwycone.Podoba mi sie program osrodka gdyz uczy szacunku do pieniadza.Tutaj
w CO rzadko widze zeby jakas nastolatka miala bardzo drogie, markowe ciuchy
czy torebki od projektantow.
Praca
Nastolatki zazwyczaj zarabiaja od bardzo wczesnych
lat na wlasne kieszonkowe.Pracuja w barach,sklepach i wszedzie gdzie sie
da.Wsrod studentek popularne jest pracowanie na pol etatu w czasie semestru i
na caly etat w przerwie miedzy semestrami aby zarobic na czesne i ksiazki.Jednym z pupularnych miejsc gdzie widze pracujace studentki jest restauracja fast food o nazwie SONIC(nastolatki podaja tam jedzenie jezdzac na rolkach):
Prawo jazdy
Nastolatki(szczegolnie te z ktorymi mam stycznosc
pracujac w osrodku) jak najszybciej chca miec prawo jazdy.Kazda z dziewczyn nie
moze sie doczekac kiedy zrobia prawko I uskladaja na wlasny samochod.Kazda z
nich odlicza dni kiedy bedzie miala 16 lat I bedzie mogla zaczac robic
prawko.Zdanie prawka jest tu bardzo latwe i tansze w porownaniu do
Polski.Amerykanskie nastolatki maja obsesje na punkcie samochodow i zdobycia
prawka.Prawo jazdy oznacza wolnosc,niezaleznosc i wyrwanie sie z domu od
rodzicow.
Wiekszosc moich wychowanek marzy o:
A niektore o:
Idole
U 13- latek popularny idol to Justin Bieber,Zac Efron.U nieco starszych
dziewczyn Lady Gaga i Kate Perry.Ale nie mozna generalizowac.U mnie w osrodku
byly dziewczyny ktore lubily
Nirvane,Depeche Mode,Metallice i inne stare dobre zespoly.
Zachowanie
Wsrod amerykanskich nastolatek mozna zaobserwowac duza konkurencje.Kazda chce byc
lepsza,ladniejsza,miec lepsze ciuchy.Dziewczyny lubia gdy cala
uwaga skupia sie na nich i sa tzw gwiazda wieczoru.Czesto rozmawiaja glosno nie
dopuszczajac nikogo innego do glosu.Rzadko spotkac mozna niesmiala
nastolatke.Nastoletnie studentki czesto bywaja zmanierowane.Zachowuja sie tak
jakby caly swiat nalezal do nich i
nikogo poza nimi nie bylo na swiecie.Zaobserwowalam rowniez ze niektore
studentki maja problem z komunikacja.Ehh ta technologia.Ogolnie zachowanie
nastolatek jest rozne w zaleznosci na kogo sie trafi.Duzo zalezy od wychowania.Pracujac w osrodku
spotkalam naprawde inteligentne dziewczyny z bardzo ubogich rodzin.Przebywajac
na uczelni czasami spotykam studentki ktorym przydalaby sie lekcja dobrych
manier.
Ulubione jedzenie
W zwiazku z tym ze w USA wiekszosc rodzicow pracuje
czasami w 3 pracach wiadomo ze”domowy
obiad” ktory pamietam z Polski tutaj raczej nie istnieje.Nikt po prostu nie ma
na to czasu.Typowe jedzenie amerykanskiej nastolatki to jedzenie na wynos lub
tzw fast food.Popularna jest pizza a do picia
to roznego rodzaju napoje gazowane.Na deser lody,chipsy i rozne inne
zapychacze.Przecietna nastolatka raczej nie
jest przyzwyczajona do diety bogatej w warzywa i owoce.Nastolatki w Usa
zazwyczaj nie maja dobrych nawykow
zywieniowych.
Najbardziej popularne przekaski wsrod amerykanskich nastolatek:
Studia
Jak juz wspomnialam tu wiekszosc nastolatek zarabia na studia(no chyba ze trafia im sie zamozni rodzice).Bardzo wazne jest aby w liceum zdobyc dobre oceny i byc zaakceptowanym do jak najlepszego colleg'u.Mlodziez z ubogich rodzin ma bardzo dobrze tu bo w wielu przypadkach moze otzrymac darmowa pomoc od panstwa na nauke ktorej nie trzeba splacac.Na studiach kazdy sobie rzepke skrobie,nie ma sciagania.Popularne jest nalezenie do roznych klubow na uczelni(sa kolka poetyckie,kluby psychologiczne itp).Popularne tez jest angazowanie sie w roznego rodzaju sporty poniewaz za taka dzialalnosc mozna otrzymac stypendium jezeli jest sie bardzo dobrym.Sportowcy maja duzo ulg tutaj. Typowa studentka podjezdza na uczelnie samochodem lub rowerem lub na desce.W reku I phone-to typowy widok tutaj.Mimo swobody zycia amerykanskich nastolatek rzadko widac na uczelni obsciskujace czy calujace sie pary.Prywatnosc zycia osobistego to podstawa tutaj.Kultura w Usa nie akceptuje takiego zachowania a na niektorych kampusach jest to nawet zabronione.
Mam nadzieje ze sie spodobaly Wam moje obserwacje.Post jest raczej ogolny.Jezeli macie jakies dodatkowe pytania to smialo mozecie zadawac je w komentarzach.
sobota, 29 października 2011
Pamietnik z kilku dni pracy jako Youth Treatment Counselor
Wstaje rano,po wejsciu do placowki loguje sie w komputerze.Schodze na dol do sypialni,witam sie z pracownica nocnej zmiany.
Dziewczyny juz wstaly,w osrodku panuje rygor,musza sie pytac nawet o zgode na wyjscie do lazienki,wyjscie z pokoju,uzywanie drutow czy szydelka(wzgledy bezpieczenstwa).
Dzien jest raczej luzny,jest czerwiec wiec jest przerwa w chodzeniu do szkoly.Plan zajec jest wiec bardzo wakacyjny.Sa juz po sniadaniu wiec pora na rozdanie lekow(bardzo wazna jest obserwacja czy je naprawde polykaja-niektore rezydentki ukrywaja leki wiec trzeba bacznie obserwowac ).
Pora zaczac dzien w pracy..
Dziewczyny podziekowaly mi ze ich zabralam na spacer,przytulily mnie na pozegnanie i sie spytaly kiedy nastepnym razem pracuje.Odpowiedzialam ze w nastepnym tygodniu ale na nocke... Nastepnym razem gdy bede pracowac w dzien mam zamiar je zabrac do sklepu z uzywanymi ciuchami.Jest to moj ulubiony sklep i mam do niego kupon takze moze go razem wykorzystamy:)
Chcialabym wstawic kilka zdjec z naszych wypadow ale niestety jest to zabronione.
Dziewczyny juz wstaly,w osrodku panuje rygor,musza sie pytac nawet o zgode na wyjscie do lazienki,wyjscie z pokoju,uzywanie drutow czy szydelka(wzgledy bezpieczenstwa).
Dzien jest raczej luzny,jest czerwiec wiec jest przerwa w chodzeniu do szkoly.Plan zajec jest wiec bardzo wakacyjny.Sa juz po sniadaniu wiec pora na rozdanie lekow(bardzo wazna jest obserwacja czy je naprawde polykaja-niektore rezydentki ukrywaja leki wiec trzeba bacznie obserwowac ).
Pora zaczac dzien w pracy..
Nocka w pracy
Nocka w pracy byla raczej spokojna.Jedyne co musialam robic to co 15 minut monitorowac czy dziewczyny spia i czy nie maja koszmarow.Wiele z nich ze wzgledu na wczesniejsze przezycia w domu rodzinnym ma klopoty ze snem.Rano mialam sytuacje do opanowania poniewaz A(zdiagnozowana z ADHD) wpadla w szal bo nie mogla znalesc swojej szczotki do wlosow.Dziewczyna ma obsesje na punkcie swoich wlosow,ciagle mysli ze nie sa idealne.Musialam ja uspokajac.Najlepiej dziala sciszenie glosu do minimum i probowanie znalezienia razem wyjscia z sytuacji-juz sie kilka razy o tym przekonalam.Zeszlismy na sniadanie i A znalazla swoja szczotke w drugim salonie.Na sniadanie usmazylam placki z jagodami(dostalam pochwale od dziewczyn ze byly smaczne),rozdalam leki i zdalam raport pracownikowi zmiany porannej.
Jako nauczyciel
Dzisiaj bylam nauczycielka.Siedzialam w szkole i nadzorowalam dziewczyny czy odrabiaja wszystkie zadania wg planu.Najpierw byla matma i zadania z niej,potem fizyka a na koncu ogladalysmy film historyczny i mialy go zanalizowac.Wszystko poszlo zgrabnie i szybko i skonczylysmy wczesniej, takze po szkole mialysmy czas aby pojsc na spacer na miasto.One bardzo lubia gdy ktos je bierze na miasto.Udany dzien bo bylo zero problemow.
K
Wspomnienie dotyczace K.K to moja byla wychowanka- 16 letnia ulubienica zdiagnozowana z zespolem Aspergera. Dziewczyna wg mnie fascynujaca.Zawsze podziwialam jej styl ubierania sie-byla naprawde kreatywna.No i bardzo inteligentna jezeli chodzi miedzy innymi o pamiec fotograficzna-ja myslalam ze ja jestem w tym dobra dopoki nie pogralam w jedna gre z Kgdzie trzeba bylo duzo zapamietac-pobila mnie bardzo szybko.Kiedys poszlysmy z K na bal w stylu lat 20 tych.Obie ubralysmy sie w koronkowe sukienki.K przyniosla perly i czerwona krwista szminke ktorej obie uzylysmy,ja wygrzebalam z domu jakies futerka bo babci i obie wygladalysmy jak zywcem wyjete z lat 20 tych.Na balu bylo swietnie.Jeszcze nigdy sie tak nie wytanczylam.Wracalysmy noca idac pod reke jak siostry..plotkujac.Nigdy nie zapomne K i jej szydelkowych kolorowych szalikow ktore mi podarowala i ktore do tej pory trzymam w szufladzie.Ona jest teraz w rodzinie zastepczej,mam nadzieje ze jest jej tam dobrze.
B
Dzisiaj bylam w pracy tylko na 5 godzin.Jak tylko weszlam to dowiedzialam sie od zmienniczki ze B dzisiaj zostala wypisana z osrodka i jest juz w rodzinie zastepczej.B byla jedna z moich ulubienic a takze jednym z ciezszych przypadkow w osrodku.Jej historia jest bardzo smutna.B ma 12 lat.Od 3 miesiaca zycia!!! byla wykorzystywana seksualnie przez swojego wlasnego ojca.Ojciec zbudowal takie wielkie drewniane lozeczko zeby z nia spac i jak tylko matka B wychodzila do pracy to gwalcil ja na rozne sposoby.Matka B nie kochala jej poniewaz ciaza zniszczyla jej plany na kariere o ktorej marzyla.B miala siostre ktora matka kochala poniewaz siostra byla niby ladniejsza.Na B spadaly najciezsze obowiazki,musiala sprzatac po matce i siostrze,byla glodzona i zaniedbywana,spala w piwnicy na materacu,miala najgorsze ciuchy i nigdy nic nowego jej matka nie kupila.Gdy terapeutka opowiadala mi historie B ze szczegolami brzmialo to surrealistycznie.Nawet w filmach nie widze takich historii..Zawsze widzialam smutek i strach w oczach B.Dziewczyna ma tylko 12 lat ale zachowywala sie o wiele dojrzalej przez to co przezyla.Na szczescie ojciec jest w wiezieniu.Matka sie jej wyrzekla.Mam nadzieje ze ta rodzina zastepcza bedzie dla niej dobra.
Spacer po Downtown
Kolacja minela spokojne.Musialysmy tylko z druga pracownica obserowac jedna rezydentke bo okazalo sie ze pluje w jedzenie.Takze teraz nie moze dotykac niczego w kuchni i musimy jej nakladac wszystko na talerz..Po kolacji zaproponowalam ze wezme dziewczyny na spacer na miasto.One zawsze sie ciesza gdy ja przychodze bo wtedy wiadomo ze wyjdziemy z osrodka i bedziemy sie wyglupiac.Wiekszosc pozostalych pracownikow nie chce z nimi wychodzic,wola siedziec w osrodku.Nie rozumiem tego-to sa mlode dziewczyny i potrzebuja ruchu bo energia je rozpiera.Poszlysmy wiec na miasto.Podczas spaceru obowiazuja okreslone zasady:- nie mozna krzyczec i zwracac na siebie uwagi
- nie mozna rozmawiac ze znajomymi
- trzeba spacerowac w parach
- trzeba pytac o zgode na wszystko
Dziewczyny podziekowaly mi ze ich zabralam na spacer,przytulily mnie na pozegnanie i sie spytaly kiedy nastepnym razem pracuje.Odpowiedzialam ze w nastepnym tygodniu ale na nocke... Nastepnym razem gdy bede pracowac w dzien mam zamiar je zabrac do sklepu z uzywanymi ciuchami.Jest to moj ulubiony sklep i mam do niego kupon takze moze go razem wykorzystamy:)
Chcialabym wstawic kilka zdjec z naszych wypadow ale niestety jest to zabronione.
Labels:
Nastolatki,
Pamietniki z pracy,
Praca w Usa,
Rozwoj osobisty,
Terapia,
Zycie w Usa
niedziela, 5 czerwca 2011
Edukacja vs doswiadczenie-czyli historia mojego zatrudnienia w Usa
Mama zawsze powtarzala mi: Ucz sie ucz nauka to potegi klucz....blabla nie pamietam co bylo dalej.
W Polsce chyba ludzie do tej pory wierza ze papier to wszystko.
Uwazam ze nauka jest wazna ale nie do konca,moim zdaniem bardzo liczy sie doswiadczenie.Jednak w dzisiejszych czasach najlepiej miec i jedno i drugie:)
Moja pasja zawsze byla psychologia/praca socjalna.Lubilam sluchac ludzi,radzic im,pomagac,analizowac i obserwowac,ciagnelo mnie takze w strone wszelkiego rodzaju uzaleznien i innych zaburzen.
Jezeli chodzi o edukacje to zaczelam w Polsce jakies tam szkoly policealne,jedna nawet skonczylam ale te zawody nigdy nie byly moja pasja.
Bedac juz w Usa postanowilam postawic na doswiadczenie(w zwiazku z tym ze nie bylo mnie stac na studia).
Moja pierwsza praca w Usa bylo metkowanie ciuchow w outlecie.Jako ze moj angielski nie byl wtedy na b wysokim poziomie a lubie tanie ciuchy-bylo to dla mnie zajecie idealne.Nie zostalam w tej pracy dlugo,poniewaz moim celem bylo zdobywanie doswiadczenia w branzy social work,zrezygnowalam z tej pracy gdy juz czulam ze moj angielski jest na lepszym poziomie i czas znalesc cos innego.
Chcialabym obalic mit emigranta pracujacego na zmywaku-naprawde moj angielski nie byl wtedy swietny ale nie poszlam na zmywak bo po pierwsze nie chcialam a po drugie nie musialam(wiem ze nie kazdy tak moze).Moim zdaniem trzeba jednak mierzyc zawsze wyzej!Takze wierzcie w siebie bo my Polacy naprawde pracujemy ciezko w porownaniu do innych krajow!
Moja druga praca byla praca w Hospicjum.Zaczelam nisko bo od parzenia kawy w coffee shopie,jednak po jakims czasie przeszlam na recepcje i bylam tez asystentka terapeuty,mialam duza stycznosc z pacjentami i ich rodzinami.Musze powiedziec ze praca w Hospicjum to b ciezkie zajecie,trzeba byc silnym,stwierdzilam ze wole pracowac w miejscu gdzie jest jakas nadzieja na lepsze,w Hospicjum jak wiecie taka nadzieja jest b mala.
Znalazlam prace w osrodku terapeutycznym dla mlodziezy jako Youth Treatment Counselor-czyli na polski to jest wychowawca/terapeuta w takim osrodku.Przyjeli mnie tam poniewaz mialam 2 lata wymaganego doswiadczenia na podobnym stanowisku.Warunkiem pracy tam bylo albo doswiadczenie albo wyksztalcenie w kierunku psychologii/pracy socjalnej.Ja mialam to pierwsze.Po przepracowaniu tam prawie 2 lat wiem juz na 100% ze w tym kierunku chce isc.Czyli pracowac z ludzmi ktorzy maja roznego rodzaju problemy.
Na zyczenie blogerki Helineth - http://helineth.blogspot.com/
(z ktora widze ze mamy podobne zainteresowania) napisze teraz bardziej szczegolowo o pracy w osrodku i studiach:
Osrodek psychoterapeutyczny to placowka dla dziewczyn w wieku od 9 do 20 lat.
Jest to miejsce otwarte 24/7.Wychowanki po zaliczeniu programu w tym osrodku albo ida do rodziny zastepczej,wracaja do domu rodzinnego lub zaczynaja samodzielne dorosle zycie(wszystko zalezy od indywidualnej sytuacji i problemow jakie mialy).Niektore z nich nie zaliczaja programu,zdarza sie ze uciekaja z osrodka i laduja na ulicy lub w wiezieniu(smutne to).
Stykam sie z takimi problemami jak:
- Opoznienia w rozwoju,przemoc w rodzinie,wykorzystywanie seksualne,uzaleznienia,depresja,ADHD,OCD,AD,Autyzm
- Sa tez w tym osrodku rezydenci ktorzy przebywali w zakladzie karnym.Sa tez osoby ktore stracily bliska osobe w wyniku samobojstwa,przedawkowania narkotykow itp-czyli ogolnie wszystkie mozliwe problemy.
Moja praca polega glownie na:
- Monitorowaniu grupy rezydentow i postepowania wg zaleconego programu
- Wysluchiwaniu,doradzaniu,kontrolowaniu zachowania,lagodzeniu konfliktow,obserwacji,dawaniu dobrego przykladu,asystowaniu przy wykonywaniu niektorych obowiazkow
- Dokumentacji zachowania rezydentow,wypisywaniu raportow (gdy cos powaznego sie stanie),co miesiac robimy takze wywiad i dokumentujemy to.
- Ogolnie pracuje nad charakterem i poprawa zachowania(kazdy pracownik ma tez jedna osobe pod opieka i pracuje z nia indywidualnie-chodzi z nia na zakupy,doradza ,pomaga w nauce)
- Obserwujemy takze grupowa terapie i pomagamy tez tam,wydajemy leki,pomagamy nauczycielce,organizujemy czas wolny i wiele wiele innych obowiazkow
Tak wiec wyglada moja praca tam.Kocham to robic gdyz kazdy dzien jest inny.
Dostalam tez niedawno prace w Szpitalu Psychiatrycznym jako pracownik na oddziale Detox.Bede pracowac z narkomanami i alkoholikami-moja praca bedzie polegac na zapisywaniu i wypisywaniu pacjentow,monitorowaniu zachowania,rekomendacji pacjentow do innych placowek a najwazniejszym punktem tej pracy ma byc motywacja pacjentow do zmiany.No i firma zapewnia tez fajne szkolenia-miedzy innymi certyfikat Doradcy od Uzaleznien(CAC-Certified Addiction Counselor).
Caly czas jestem rowniez wolontariuszka w Hospicjum(pomagam w szkoleniach),jednak prawdopodobnie z tego zrezygnuje gdy zaczne studia.
Praca socjalna nie jest wysoko platna w Usa-dla mnie jednak wystarczajaco,zreszta w miare zdobywania doswiadczenia placa jest wyzsza,no i wiekszosc firm zapewnia tu ciekawe szkolenia.
A co do studiow to bede studiowac Counseling Psychology(4 lata).Moim marzeniem jest zrobienie magistra(czyli jeszcze dodatkowe 2 lata).Po 4 latach studiowania psychologii czy pracy socjalnej(bachelor degree) raczej nic nie ma-trzeba pojsc jeszcze na dwa lata i wtedy sie studjuje pod katem specjalizacji-a jest troche mozliwosci.Przykladowo Master(czyli odpowiednik magistra w Polsce) of Social Work jest tu zawodem raczej respektowanym-mozna pracowac w wielu placowkach no i juz na wyzszym i lepiej platnym stanowisku.Moj wymarzony zawod to psycholog kliniczny/terapeuta.Wymarzone miejsce pracy to szpital psychiatryczny lub wiezienie.Niestety musze zrobic studia 6-letnie aby nim byc,nie da sie tego ominac.
Mam nadzieje ze ten post przydal sie osobom zainteresowanym ta branza:)
Labels:
Nastolatki,
Praca w Usa,
Rozwoj osobisty,
Zycie w Usa
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























