Na poczatku semestru staram sie rowniez walczyc z moja prokrastynacja i odrabiam niektore zadania z wyprzedzeniem.
Gwarantuje to mniej stresu w maju czyli podczas zakonczenia semestru. W ten weekend mam zamiar posiedziec nad psychologia dziecka i powoli zaczac sie przygotowywac do testu ktory ma byc 18 lutego.
Zawsze ciekawily mnie sylabusy takich kierunkow jak psychologia.Mam nadzieje ze i Was tez:)Przedstawiam zatem pewna czesc ich zawartosci:
Sylabus z zajec Child Psychology.Profesorka jest moja advisor do ktorej musze sie udac pod koniec tego semestru.Pani jest troche starej daty i nie zamieszcza niczego online.Trzeba byc na zajeciach non stop aby niczego nie przegapic.
Po kliknieciu na sylabusy bedzie je lepiej widac:)
Podoba mi sie ze beda 4 testy i jezeli zalicze je na ocene A to nie musze zdawac egzaminu koncowego.
Zasady dotyczace miedzy innymi uzywania telefonow komorkowych i obecnosci na zajeciach:
I wiecej zasad:
Wiecej info na temat kursu i wymagan :
Sylabus z zajec Intro to Social Work(to sa akurat zajecia z dodatkowej specjalizacji ktora jak juz niektorzy wiedza wzielam bo nie moge sie zdecydowac co bardziej lubie:psychologie czy prace socjalna).Jak na razie zajecia sa super:)
Jak widac profesorka jest bardzo wymagajaca jezeli chodzi o uczestnictwo w zajeciach.Po opuszczeniu wiecej niz 3 wykladow ocena spada w dol i czeka studenta rozmowa na dywaniku u instruktora i dyrektora programu:
W sumie zajecia te nie zapowiadaja sie zbyt ciezko.Wiekszosc to wyklady,troche czytania,testy,sprawozdania i prezentacja w formie kolazu:
Kolejny sylabus z zajec American Social Welfare.Sylabus zawiera 13 stron(pokazuje tylko jego czesc).Jak na razie sa to moje ulubione zajecia.Mimo ze sa one tylko raz w tygodniu to sa 3-godzinne i jak widac w sylabusie ciagle cos jest zadane:
Ciekawa jestem czy widzicie duzo roznic jezeli chodzi o polskie sylabusy?Nigdy nie studiowalam w Polsce wiec nie mam pojecia jakie sa roznice czy podobienstwa.
Pozdrawiam:)








w polskim sylabusie zazwyczaj jest podana rozpiska zajęć, kiedy jaki temat, czasem z krótką notatką, jaka literatura jest wymagana na dane zajęcia. Oczywiście jaka jest forma zaliczenia, co wchodzi w skład oceny i chyba w sumie tyle. Nie ma raczej żadnych zasad itp. U mnie na zaliczenie najczęściej trzeba tez być obecnym na zajęciach, dopuszczalne są 2 nieobecności, jeśli kogoś nie ma więcej razy i nie ma zwolnienia lekarskiego to nie może podejść do zaliczenia zajęć.
OdpowiedzUsuńW Polsce część wykładowców nie wie, co to sylabus :P Chciałabym mieć taki ogarnięty harmonogram, żeby wiedzieć co i jak. Ostatnio dostałam sylabus ćwiczeń z Metodologii badań psychologicznych tydzień przez kolokwium (i ostatnimi zajęciami) :)
OdpowiedzUsuńDzieki za komentarze.Czyli sa pewne roznice.Ja lubie jak mam szczegolowo wypisane co i jak,takze podobaja mi sie tutejsze sylabusy :)
OdpowiedzUsuńNa mojej uczelni w sylabusach umieszczano ogólne informacje o przedmiocie, często nie miały nic wspólnego z rzeczywistością. W sumie to chyba tylko raz pojawiły się podczas 5 lat, a prowadzący dane przedmioty się zmieniali - szybko więc informacje tam zamieszczone stawały się nieaktualne. Zresztą wykładowcy czasami na pierwszych zajęciach nie potrafili odpowiedzieć jak będzie wyglądało zaliczenie. :) No bo po co to mówić studentowi o egzaminie przed styczniem czy czerwcem? Jeszcze zacznie się wcześniej uczyć... :) Na szczęście były to pojedyncze przypadki.
OdpowiedzUsuńKurcze to rzeczywiscie troche brak organizacji-duzo zalezalo od wykladowcy jak widze:)
UsuńJa studiowałam na dwóch różnych uczelniach w Krakowie i sylabusy podane mieliśmy zaraz na początku roku w dwóch formach: elektronicznie, po zalogowaniu na własne konto a także w formie papierowej rozdawane na pierwszych zajęciach przez wykładowców.
OdpowiedzUsuńW sylabusie zawsze znajdowały się następujące informacje:
1. nazwa przedmiotu
2. nazwisko prowadzącego
3. ilość godzin
4. warunki zaliczenia
5. rozpiska tematów na każde zajęcia wraz ze stronami z książek które trzeba przeczytać na każde zajęcia
Tak samo wyglądały sylabusy na uczeni gdzie studiowałam anglistykę i tak samo na uczelni gdzie studiowałam stosunki międzynarodowe.
Na jedne uczelni ( filologia ang) notatki do każdych zajęć trzeba było robić samemu i nie były nigdzie umieszczane. Natomiast an stosunkach do każdych zajęć materiały wykładowców można było znaleźć w intranecie, po zalogowaniu się na własne konto :-)
Bardzo podobnie jest u mnie:)
UsuńNa mojej politechnice nie ma czegoś takiego jak sylabusy, przynajmniej na moim kierunku. Ogólnie powiedzą, co będziemy omawiać, czasami ustala się terminy kolokwiów. Egzamin ustalamy tak z miesiąc przed końcem semestru, sami rezerwujemy sobie salę.
OdpowiedzUsuńWidze ze wszedzie jest inaczej:)
Usuń