Koniecznosc posiadania samochodu/brak chodnikow
Powyzsze bylo dla mnie najwiekszym szokiem kulturowym z ktorym do tej pory nie moge sobie poradzic i zaakceptowac.
Jako ze wiekszosc swojego doroslego zycia spedzilam w duzym miescie bylam przyzwyczajona do tego ze mam tramwaj lub metro co pare minut i chodniki to rzecz normalna.
Wielkie bylo moje zdziwienie gdy po przyjedzie do Usa odkrylam ze wiekszosc mniejszych a takze i wiekszych miast w Usa jest zaprojektowana dla samochodow nie dla ludzi.Oni po prostu nie robia chodnikow bo z gory chyba zakladaja ze kazdy tu jezdzi samochodem.Dla mnie to byl totalny szok i bylam bardzo zdziwiona:jak to w Ameryce nie maja chodnikow?
Bylam przerazona gdy moim oczom kazdego dnia ukazywal sie taki widok:
Czyli drogi przystosowane tylko dla samochodow,brak chodnikow a nawet poboczy i brak ludzi spacerujacych- to normalny widok w Usa.
Do tej pory pamietam jak przemierzalam kilometry idac po trawnikach zeby dostac sie do sklepu.Wzbudzalam tym wielkie zainteresowanie kierowcow.W Usa jezeli ktos nie posiada samochodu/prawka to wg nich albo jestes turysta albo osoba biedna/bezdomna.Kiedys nieswiadomie wygladalam jak osoba bezdomna.Bylo to na samym poczatku pobytu w Usa kiedy nie wiedzialam jeszcze co i jak tu dziala.
Pewnego dnia postanowilam wybrac sie do sklepu spacerkiem.Jako ze najblizej znajdujacym sie sklepem jaki widzialam z okna swojego domu okazal sie supermarket Sam's Club,stwierdzilam ze wybiore sie wlasnie tam.Myslalam ze to bedzie krotka i malo stresujaca wycieczka bo potrzebowalam tylko paczke podpasek i paczke ciastek.
Wyszlam z domu i szybko doszlam do wyzej wymienionego sklepu idac jak zwykle po trawnikach(no musialam sobie jakos radzic).
W sklepie jednak czekal na mnie szok gdyz okazalo sie ze wszystkie produkty w tym supermarkecie sa rozmiaru XXXL,czyli bardzo wielkie pudla albo worki-nie kupisz tam pudelka 10 czy 20 podpasek tylko od razu 100 albo wiecej.Stwierdzilam -skoro juz tu jestem to jakos to zapakuje i bede niosla w 2 reklamowkach-nie jest zle:)Jakiez bylo moje zdziwienie gdy przy kasie okazalo sie ze ten sklep nie posiada zadnych reklamowek/papierowych torebek!
Ludzie pakowali wszystko z wozka od razu do samochodu!Co za wstyd-ja o tym nie mialam pojecia!
Bylam zmuszona niesc te dwa wielkie pudla w rekach(podpaski wystawione na widok publiczny hehe).Widzialam politowanie w oczach kierowcow mijajacych mnie gdy zasuwalam po trawniku,pewnie mysleli ze jestem osoba bezdomna.Jedna babcia nawet zatrzymala sie i zaproponowala podrzucenie mnie do domu.Podziekowalam bo zostalo mi jakies 2 minuty wiec nie bylo sensu.Ale przygode zapamietam do konca zycia-smieje sie do tej pory jak sobie o tym przypomne.Plus byl taki ze mialam zapas podpasek i ciastek na kilka miesiecy:)
Podsumowujac:
Posiadanie prawka to rzecz konieczna tutaj.Ja jako totalny dziwak przetrwalam tu bez prawka.Jak dotad wszystko sie ukladalo tak ze nie musialam go miec,ale zegar tyka i w koncu musze sie przemoc i zrobic.
Ciekawa jestem czy ktos mial takie przygody jak ja?
Ciag dalszy nastapi...










