Osobiscie zarejestrowalam sie na takie zajecia jakie chcialam i w kolejnym semestrze(jesiennym) bede brala wszystkie klasy w systemie online-bardzo mi to odpowiada:)
Musialam sie jednak spotkac i porozmawiac z moja advisor aby wyrazila zgode na rejestracje na zajecia z matematyki w letnim semestrze.Niewiem czy juz tu pisalam ale ja jestem noga z matmy.Zajecia z matematyki mialam gdzies z 10 lat temu takze na tescie sprawdzajacym wyszlo na to ze bede musiala brac klase przygotowawcza przed normalna klasa matematyki. Nie byloby to dla mnie problemem ,jednak dowiedzialam sie ze uczelnia moja probuje wydoic jak najwiecej kasy od studenta i podzielila jedna klase przygotowawcza na cztery oddzielne klasy.Jak sie o tym dowiedzialam to poprostu zagotowalo sie we mnie.Zrobilam maly research i wyszlo na to ze branie tych klas to totalne nieporozumienie przynajmniej w moim przypadku.Klasy pozatym nie licza sie jako kredyty bo sa one przygotowujace.Poszlam wiec do advisor poprosic o zgode na zarejestrowanie sie na normalna matme w okresie letnim.
Weszlam do jej gabinetu i oczywiscie zwrocilam sie grzecznie nazywajac ja pania doktor aby polechtac jej ego:)Advisor byla b mila,zrozumiala moje argumenty.Powiedzialam ze nie zamierzam placic kasy za te klasy,ze nie mam na nie czasu,ze chce szybko zaliczyc ta matme ktora musze i ze chce sie skoncentrowac na klasach zwiazanych z moim kierunkiem studiow. Advisor zlozyla swoj podpis na aplikacji z ktora poszlam do rejestracji i zarejestrowalam sie na semestr letni ktory bedzie trwal 4 tygodnie i zacznie sie 20 maja:)
Sesje letnie sa roznej dlugosci jak widac ponizej:
Na koniec wizyty pani advisor pochwalila sie ze ma czeskie korzenie(po tym jak wspomnialam ze ja jestem z Polski) i poinformowala mnie ze moge do jej gabinetu przyjsc bez zapowiedzi jezeli tylko bede miala jakis problem:)Zdziwilo mnie tez ze ona pamietala ze szczegolami mojego emaila ktorego wyslalam jej chyba 4 miesiace temu:)Podsumowujac jestem zadowolona z mojej advisor:)
Klasa z matmy bedzie intensywna,bo bede musiala chodzic na zajecia 4 razy w tygodniu i spedzac 3 godziny na wykladzie.Plus jest jednak taki ze po 4 tygodniach moja przygoda z matma sie skonczy:)No i zaoszczedze kupe kasy nie placac za klasy ktore sie nawet nie licza jako kredyty.
Takze rada do studentow w podobnej sytuacji-zawsze mozna negocjowac i brac klasy ktore sie chce jezeli nawet Wasze wyniki testow tego nie pokazuja. Te klasy przygotowawcze sa polecane a nie wymagane:)
Po rejestracji poszlam do ksiegarni i kupilam kilka rzeczy bo akurat byla wyprzedaz:)
Na polce zatytulowanej"How to survive college" znalazlam ksiazke dla studentow psychologii.Ksiazka ta to taki poradnik w pigulce.Wszystko tam jest b fajnie streszczone.
Ksiazka zawiera praktyczne porady ,testy,analize rynku pracy dla psychologow w USA itp:
Kupilam rowniez smieszny notatnik i spray do poduszek pomagajacy zasnac:)
Pozdrawiam:)






