O mnie

Moje zdjęcie
CO, United States
Polka w USA, żyjąca chwilą optymistka z wyboru,pracująca studentka psychologii/pracy socjalnej stawiająca na doświadczenie i pasje:)Terapeutka uzaleznien w trakcie szkolenia.Minimalistka:)Fanka kosmetykow naturalnych:)

piątek, 8 listopada 2013

LGBT 101-wrazenia z zajec w semestrze letnim




Nudzilam sie ostatniego lata wiec postanowilam zapisac sie na 4 tygodniowe 1 kredytowe zajecia LGBT 101.
 Zawsze interesowalam sie tematyka LGBT i chcialam poglebic swoja wiedze gdyz problemy i prawa  spolecznosci  LGBT sa bardzo czesto poruszane na moich wykladach z social work. Mamy tez bardzo duzo studentow LGBT na tych wykladach.
Pierwsze wrazenia po przybyciu na zajecia:
Klasa skladala sie w 99% z kobiet.Profesorka prowadzaca zajecia byla historyczka  ,bylo rowniez  kilku profesorow ktorzy wspomagali wyklady.
Wykladaly profesorki z takich dziedzin jak:biologia,antropologia,socjologia-wszyscy z PhD(byli nieco wymagajacy). Wiekszosc wykladowczyn rowniez nalezala do spolecznosci LGBT. Zaobserwowalam ze te wykladowczynie ubieraly sie wlasnie wg kodu obowiazujacego w tej spolecznosci:krotkie wlosy,meskie ubrania,czerwone skarpetki,srebrne buty.
Bylo na co popatrzec-raz historyczka przyszla w conversach,ogrodniczkach i kolorowych getrach.Ucieszyl mnie rowniez fakt ze prowadzace byly totalnymi hipiskami –na zajecia przyjezdzaly na rowerach  i nie mialy na sobie nawet grama makijazu. Byly rowniez calkowicie wyluzowane i mialy w sobie taki spokoj.Przez caly czas trwania zajec nie odczulam zadnego oceniania,wszyscy byli bardzo pokojowo nastawieni.
Studenci  byli w wieku od 20 do 60 lat-wiekszosc tez nalezaca do spolecznosci LGBT.Sporo bylo studentow psychologii,socjologii i pracy socjalnej.Bylo tez  kilku rodzicow ktorych dzieci nalezaly do spolecznosci LGBT.
Na zajecia skladaly sie:dyskusje w grupach i indywidualne,wyklady,ogladanie filmow i dyskusje na ich temat.Byli rowniez goscie z organizacji zajmujacych sie sprawami LGBT w moim miescie.
Na kazdym wieczorku filmowym byla oferowana pizza i napoje.Czego nie zjedlismy oddalismy bezdomnym ktorzy krecili sie kolo kampusu uczelni.Bylo sporo czytania artykulow z roznych dziedzin ,analiza tychze artykulow wg planu ustalonego przez wykladowce.
Dowiedzialam sie sporo z tych zajec lecz zdania na temat LGBT nie zmienilam.Najbardziej podobaly mi sie wyklady z historii,biologii i socjologii.Byly to calkiem przydatne zajecia,lecz musze powiedziec ze bylo calkiem duzo pracy jak na 1 kredyt.
Odkrylam ze prawie kazde zajecia oferowane w przyspieszonym trybie(4 tygodniowe albo 8 tygodniowe) sa bardzo intensywne.
Jako prace koncowa kazdy student musial napisac esej na minimum 8 stron.Wybralam temat o przesladowaniu mlodziezy LGBT,zaproponowalam tez swoje pomysly na temat programu zapobiegajacego przesladowaniu .Ogolnie byly to bardzo interesujace zajecia i jestem zadowolona ze w nich uczestniczylam:)
Pozdrawiam:)

I wracam do nauki:)

sobota, 28 września 2013

Dean's List and President's List Recognition Reception:)

Wczoraj wybralam sie na moja uczelnie na uroczystosc zwiazana z wyroznieniem najlepszych uczniow:) Uroczystosc odbyla sie w sali balowej uniwersytetu.
Przy wejsciu(strzezonym przez policjantke)dostalam ulotke objasniajaca dokladnie zasady tej uroczystosci:

Na odwrocie ulotki byl wykaz kierunkow i wedlug tej kolejnosci studenci musieli sie ustawiac aby odebrac wyroznienie:

 
Jak widac na ulotce na poczatku uroczystosci nastapilo przemowienie wladz uczelni. Nastepnie oglaszano dany kierunek wg kolejnosci przedstawionej na ulotce i osoby ktore byly studentami tego kierunku ustawialy sie w kolejce po prawej lub lewej stronie w zaleznosci od wysokosci GPA i przyznanego wyroznienia. Zauwazylam ze najwiecej studentow bylo w kategorii nr 2(business).

Wyroznieni studenci dostali specjalna broszke z nazwa nagrody i osobiste gratulacje od wladz uczelni:




W czasie uroczystosci dostepny byl rowniez stol z przystawkami:
Po odebraniu swojej broszki od razu udalam sie do domu.W czasie uroczystosci zauwazylam ze wiekszosc osob ubrana byla raczej na luzie.
Po powrocie do domu rozmawialam z moim mezem na temat tej uroczystosci.Moj maz stwierdzil ze gdy on studiowal uczelnia nie organizowala takich uroczystosci aby publicznie wyroznic studentow.Maz powiedzial mi ze jedynie dostal list zawiadamiajacy o wyroznieniu.Stwierdzil jednak ze zawsze mial zly nastroj gdy dowiedzial sie ze  mial GPA mniejsza nic 4.0 :)
Jak na razie ciesze sie z mojej broszki,w tym semestrze biore matme i na razie nie idzie mi zbyt dobrze wiec pewnie moje GPA spadnie:)Ale zawsze pozostaje kolejny semestr any poprawic wyniki:)
Pozdrawiam:)