Moja przygoda z mineralami zaczela sie 6 lat temu kiedy to przeczytalam na temat podkladu w ktorym mozna spac bo zawiera same naturalne skladniki,pielegnuje skore,nie podraznia ,wyglada naturalnie i nalozenie zajmuje b malo czasu.
Pomyslam sobie ze to idealne rozwiazanie dla mnie poniewaz preferuje minimalny makijaz i mam bardzo wrazliwa skore.
Pierwsza firma z ktora sie zetknelam byla:
Bare Minerals
Zaczelam od podkladu mineralnego sypkiego,jednak firma ta nie przypadla mojej cerze do gustu.Dostalam dziwnych podskornych krostek.Dowiedzialam sie pozniej ze podklad ten zawiera skladnik ktory moze podrazniac wrazliwsze skory bismuth oxychloride .
Jednak nie poddawalam sie:zaczely sie kolejne testy.Nastepna firma z ktora sie zetknelam byla:
Everyday Minerals
Zaczelo sie od probek:
Podklady tej firmy sluzyly mi przez jakis czas jednak po pewnym czasie zaczely mi one wysuszac skore.Zaczely sie wiec kolejne testy.
Nastepna firma byla :
Monave
Zaczelo sie od probek:
I na probkach sie skonczylo.Mimo ze mineraly te swietnie kryja nie sprawdzily sie na mojej skonnej do przesuszania skorze.
Nastepna firma byla :
Lumiere
Zaczelam od wielu probek podkladow a takze cieni i rozy:
Potem przyszla kolej na wieksze opakowania:
Po wielu testach okazalo sie ze mojej skorze najlepiej odpowiada podklad FF LMB Lumiere lub VV.Podklad ten jest dla mnie idealny.Sprawdza sie od lat,nie zapycha,nie wysusza,nakladanie zajmuje mi minute.Od tej pory nie znalazlam lepszego(chociaz czasami testuje inne firmy).Bardzo przypadly mi tez do gustu roze i cienie tej firmy.Kolekcja ciagle sie powieksza,jednak produkty sa tak wydajne ze obecnie caly czas uzywam probek:)
Podklad firmy Lumiere jest tak wytrzymaly ze sprawdzil sie u mnie w kazdym klimacie:)










