O mnie

Moje zdjęcie
CO, United States
Polka w USA, żyjąca chwilą optymistka z wyboru,pracująca studentka psychologii/pracy socjalnej stawiająca na doświadczenie i pasje:)Terapeutka uzaleznien w trakcie szkolenia.Minimalistka:)Fanka kosmetykow naturalnych:)

środa, 30 marca 2011

Mineraly-czyli jak to sie zaczelo....

Blogow i tematow o mineralnych podkladach jest mnostwo lecz postanowilam napisac krotka notke o tym jak sie to u mnie zaczelo i jakie firmy polecam a ktore sie nie sprawdzily:)

Moja przygoda z mineralami zaczela sie  6 lat temu kiedy to przeczytalam na temat podkladu w ktorym mozna spac bo zawiera same naturalne skladniki,pielegnuje skore,nie podraznia ,wyglada naturalnie i nalozenie zajmuje b malo czasu.
Pomyslam sobie ze to idealne rozwiazanie dla mnie poniewaz preferuje minimalny makijaz i mam bardzo wrazliwa skore.
Pierwsza firma z ktora sie zetknelam byla:
                                                                 Bare Minerals

Zaczelam od podkladu mineralnego sypkiego,jednak firma ta nie przypadla mojej cerze do gustu.Dostalam dziwnych podskornych krostek.Dowiedzialam sie pozniej ze podklad ten zawiera skladnik ktory moze podrazniac wrazliwsze skory bismuth oxychloride .

Jednak nie poddawalam sie:zaczely sie kolejne testy.Nastepna firma z ktora sie zetknelam byla:
                                                               Everyday Minerals

                                                              Zaczelo sie od probek:

                                                      Potem nabylam wieksze opakowania:
Podklady tej firmy sluzyly mi przez jakis czas jednak po pewnym czasie zaczely mi one wysuszac skore.Zaczely sie wiec kolejne testy.

Nastepna firma byla :

                                                                          Monave
                                                               Zaczelo sie od probek:
I na probkach sie skonczylo.Mimo ze mineraly te swietnie kryja nie sprawdzily sie na mojej skonnej do przesuszania skorze.

Nastepna firma byla :
                                                                         Lumiere
                                      Zaczelam od wielu probek podkladow a takze cieni i rozy:

Potem przyszla kolej na wieksze opakowania:

Po wielu testach okazalo sie ze mojej skorze najlepiej odpowiada podklad FF LMB Lumiere lub VV.Podklad ten jest dla mnie idealny.Sprawdza sie od lat,nie zapycha,nie wysusza,nakladanie zajmuje mi minute.Od tej pory nie znalazlam lepszego(chociaz czasami testuje inne firmy).Bardzo przypadly mi tez do gustu roze i cienie tej firmy.Kolekcja ciagle sie powieksza,jednak produkty sa tak wydajne ze obecnie caly czas uzywam probek:)

Podklad firmy Lumiere jest tak wytrzymaly ze sprawdzil sie u mnie w kazdym klimacie:)




6 komentarzy:

  1. Wooow, spadlas mi z nieba z tym postem! Moje pierwsze starcie z mineralami bylo raczej tragiczne - Bare Escentuals fatalnie wygladalo na mojej skorze, wysypalo mnie ,swedzialo wiec odpuscilam na amen ... a po przeczytaniu Twojego posta widze, ze jest nadzieja ... Moze sie skusze na lumiera :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Urban-mialam identyczne wrazenia co do BE.Jest wiele mineralow znacznie lepszych.Namawiam na wyprobowanie innych firm-Lumiere ma moim zdaniem najlepsze podklady no i mozna zamowic probki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też uwielbiam lumiere :))
    Iza

    OdpowiedzUsuń
  4. Iza-fajnie ze i Tobie przypasowalo Lumiere.Ja probowalam ta firme kilka razy zdradzac i testowalam inne ale jak na razie nie znalazlam nic lepszego jezeli chodzi o podklady..

    OdpowiedzUsuń
  5. pamiętam nasze wspólne początki mineralnej historii :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Oooo Agus-ja tez pamietam:)Fajnie ze zajrzalas i fajnie ze tez prowadzisz bloga,ja zakladajac bloga odkrylam ze stara ekipa wizazu ma blogi i teraz znajduje duzo znajomych:)

    OdpowiedzUsuń