Moje wrazenia:
- mieszkancy byli bardzo konserwatywni(opisuje to na przykladzie malego miasteczka w ktorym mieszkalam-Springfield,IL)
- kazdego ranka moimi widokami z okna byly wielkie ciagnace sie kilometrami pola kukurydzy i taki widok to byla codzienna sceneria tego miejsca.
- niektore male miasteczka w Usa sa o wiele gorsze niz male wioski w Polsce(bez urazy).Brak chodnikow to normalne,do wiekszego marketu trzeba jechac godzine lub dluzej.
- ogolnie depresyjna pogoda,deszczowa jesien,raczej ciezka zima
- bez samochodu trudno przezyc
- brak ludzi spacerujacych po ulicach(ale jest to czesty widok w Usa)
- korzystne ceny nieruchomosci(caly czas mowie o malych miastach)
- najlepiej z tego okresu wspominam swoja wycieczke do Chicago:)
Nie mowie ze zycie w Illinois jest zle,wole jednak Colorado:)
Wklejam kilka zdjec z okolic(nie mam duzo bo moim zdaniem nie bylo tam okazji do robienia ciekawych zdjec)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz