Jak to wyglada tutaj?
Zazwyczaj spedzam swieta z rodzina K.Bardzo popularny tu jest Brunch(czyli takie polaczenie swiatecznego sniadania z lunchem).Rodzina spotyka sie zazwyczaj w restauracji i jedzenie podawane jest w formie bufetu.
Usa to kraj wielu wyznan i zachowan-bardzo mi sie to podoba.Uwazam ze wyznanie/religia to osobista sprawa kazdego czlowieka i nie powinno to podlegac ocenie-i tak tutaj wlasnie jest-wolnosc slowa i wyznania:)
Zycze Wam Wesolych Swiat Wielkanocnych:)


Wesolych Swiat Elfiku :)
OdpowiedzUsuńTobie też wszystkiego najlepszego Elfie :)
OdpowiedzUsuńDziekuje i wzajemnie:)
OdpowiedzUsuńWesolych ... w NYC w ogole nie czuc tych swiat ... dzis po raz pierwszy odkad tutaj jestem poczulam co to znaczy na powaznie tesknic za rodzina, ojczyzna, tradycja ... troche to przezylam ... ale nie pozostaje nic innego niz samemu starac sie stworzyc ten "domowy" klimat ...
OdpowiedzUsuńUrban,ja tez tesknie za polska atmosfera swiat......rozumiem tesknote,z czasem jest lepiej...pozdrawiam i Wesolych:)
OdpowiedzUsuńCześć. :) Tu ja, SekretnyWachlarz. ^^ Również postanowiłam założyć bloga, a ciebie dodaję oczywiście do obserwowanych. :)
OdpowiedzUsuńSekretny Wachlarz-o fajnie ze zalozylas bloga,zaraz ide do Ciebie:)
OdpowiedzUsuńCzyli mowisz, ze sie przyzwyczaje? Elfik, Ty Boze Narodzenie tez tutaj spedzasz, w USA?
OdpowiedzUsuńUrbanku-przyzwyczaisz sie ale tesknic zawsze bedziesz-takie moje zdanie.Ale zalezy tez od czlowieka,charakteru.Ja jestem sentymentalna ale tez twarda-wydaje mi sie...Boze Narodzenie tez spedzam tutaj(jeszcze nigdy nie bylam na Boze Narodzenie w Polsce).Nie bylo jak...2 lata temu bylam na Wielkanoc:)Teraz to niewiem kiedy pojade...nie wydaje mi sie ze w tym roku...a Ty kiedy zamierzasz odwiedzic rodzine?
OdpowiedzUsuń