O mnie

Moje zdjęcie
CO, United States
Polka w USA, żyjąca chwilą optymistka z wyboru,pracująca studentka psychologii/pracy socjalnej stawiająca na doświadczenie i pasje:)Terapeutka uzaleznien w trakcie szkolenia.Minimalistka:)Fanka kosmetykow naturalnych:)

niedziela, 11 grudnia 2011

Koniec semestru:)

W koncu!

Jutro ostatni dzien  zajec.Ide tylko na angielski odczytac moj wiersz przed klasa(bedzie ciekawie gdyz czasami mam problem z publicznymi wystapieniami,ale mam nadzieje ze uda mi sie to opanowac).Nastepny semester zaczyna sie 18 stycznia.


Podsumowujac:
  • Semester byl udany ale i meczacy.Bralam tylko trzy klasy(czyli pol etatu)  i pracowalam srednio 20-25 godzin tygodniowo ale i tak bylo ciezko.W nastepnym semestrze mam zamiar brac 4 klasy(caly etat) i pracowac tyle samo.Ja niewiem jak ludzie sobie radza pracujac na caly etat i chodzac do szkoly na caly etat. Podziwiam ich:)
  • Odkrylam ze jedna klasa to strasznie duzo nauki.Przykladowo na angielskim w tym semestrze musielismy napisac 5 wypracowan na 3-4 strony ,4 wypracowania na 2-3 strony,wiersz na 2 strony.Pozatym bylo mnostwo sprawdzianow.Nie ma lekko.
  • Udalo mi sie troche zapanowac nad moja prokrastynacja.Znowu nauczylam sie na bledach,odkladajac na ostatnia chwile 5 testow ktore mialam wykonac po zakonczeniu kazdego wykladu(klasa Health&Wellness) a odlozylam to na sam koniec semestru.Odkrylam  ze gdy wiem ze termin jest daleko to odkladam to na ostatnia chwile a pozniej sie stresuje.Od tej pory mam zamiar systematycznie sie uczyc .Mam nadzieje ze wytrwam w tym postanowieniu.
  • Odkrylam ze bardzo motywuje mnie to ze musze za nauke placic.Gdybym nie placila pewnie bylabym bardziej wyluzowana i nie zalezaloby mi az tak bardzo aby miec bardzo dobre oceny.
  • Zdziwil mnie procent studentow rezygnujacych z zajec.W jednej klasie angielskiego mielismy jakies 30 osob.Teraz zliczyc moge ledwo 15 osob.Wiele osob nie dotrwalo do konca.
  • Odkrylam ze moge liczyc tylko na siebie.Nie ma pomocy jezeli chodzi o studentow;kazdy sobie rzepke skrobie.O sciaganiu oczywiscie zapomniec mozna tez.No ale to akurat mi sie podoba:)
  • Stwierdzilam ze Spell Check i Shift+F7 jest b pomocny przy pisaniu wypracowan:)
  • Pod koniec semestru na ostatnich zajeciach musielismy anonimowo ocenic kazdego z profesorow-podoba mi sie to:)
  • Odkrylam ze lubie pisac eseje i wiersze.Z naciskiem na wiersze:)
  • Zaobserwowalam ze wiekszosc studentow wchodzac na zajecia nie wita sie ani z profesorem ani z innymi studentami.Wogole zaobserwowalam ze wiekszosc ma klopoty z komunikacja.Ehh ta technologia..
Z ciekawostek dotyczacych zycia zawodowego:
  • Dostalam propozycje przejscia na caly etat w osrodku dla mlodziezy,jednak z tej oferty zrezygnowalam.Bylaby to praca na nocki 5 razy w tygodniu-a na nockach nie odpowiada mi to ze brak mi interakcji z rezydentami.Zreszta pracujac nawet jedna nocke w tygodniu funkcjonuje i wygladam jak zombie.Praca na nocki to jednak totalna zmiana stylu zycia.
  • Mozliwe ze zamkna Detox w szpitalu w ktorym  pracuje .Podobno beda ciecia funduszy i  Detox jest pierwszy do odstrzalu.Ale jeszcze nic nie wiadomo-wiecej bede wiedziec w czerwcu.
  • Stwierdzilam ze chyba chcialabym pracowac na uczelni-bede do tego dazyc:)




3 komentarze:

  1. Fascynujące są te różnice pomiędzy studiowaniem za granicą i w PL... :) dużo pracy za Tobą, masz być z czego dumna!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fakt,te roznice zadziwiaja mnie kazdego dnia-jak na razie pozytywnie:)
    Dzieki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj w klubie :) ja też płacę za studia i to niemało, więc skoro już wywalam taką kasę, chcę się przyłożyć i czegoś naprawdę nauczyć :P

    OdpowiedzUsuń