O mnie

Moje zdjęcie
CO, United States
Polka w USA, żyjąca chwilą optymistka z wyboru,pracująca studentka psychologii/pracy socjalnej stawiająca na doświadczenie i pasje:)Terapeutka uzaleznien w trakcie szkolenia.Minimalistka:)Fanka kosmetykow naturalnych:)

czwartek, 10 maja 2012

Zakonczenie wiosennego semestru:)

Nareszcie koniec semestru!
Jestem tak zmeczona ze naprawde ciesze sie ze bede miala przerwe az do konca sierpnia.Nie zamierzam brac zadnych wykladow  w lato-czas na odpoczynek.
Podsumowujac semester,swierdzam ze bylo bardzo interesujaco.Juz coraz bardziej sie orientuje jak dzialaja tutaj studia.Wczoraj mialam ostatni test z sociologii(ktory mam nadzieje ze poszedl dobrze),odsprzedalam ksiazki(dostalam zwrot 40% ceny –dobre I to) .I od dzisiaj mam wakacje.

Podsumowujac wyklady:

Angielski:
Juz pisalam o tym ze mialam nie za fajna profesorke ktora wykonczyla wszystkich nawalem materialu.Jednak  zawzielam sie i przetrwalam ta klase.Wczoraj oddalam 10 stronicowa prace badawcza(podciagnelam ja pod temat psychologicznych zaburzen zeby nie bylo zbyt nudno) i mam nadzieje ze otrzymam w miare dobra ocene.Przy ocenianiu profesorki( w anonimowej ankiecie ktora profesor moze zobaczyc dopiero  po wystawieniu ocen) wystawilam jej zasluzona opinie.Mam nadzieje ze zmieni sposob prowadzenia lekcji i ze nie bedzie torturowac kolejnych studentow.

Socjologia:
Jeden z ulubionych jak dotychczas przedmiotow.Nauczylam sie sporo,szczegolnie o roznicach kulturowych kraju w ktorym mieszkam.Mialam tez  bardzo fajna profesorke ktora zachowywala sie bardziej jak kolezanka niz profesorka ale byla rowniez bardzo wymagajaca.Oprocz  interesujacych wykladow,mielismy do zaliczenia co tygodniowe krotkie testy na zasadzie pytan otwartych.Byly takze trzy egzaminy posumowujace kilka rozdzialow ktore przerobilismy I egzamin koncowy.Oprocz tego musielismy napisac trzy eseje podsumowujace artykuly ktore czytalismy.Byly tez do zdobycia dodatkowe punkty gdy ktos chcial podwyzszyc sobie ocene.Ogolnie jestem zadowolona z profesorki  i z prowadzonych przez nia zajec.

Psychologia:
Bralam psychologie ogolna.Najbardziej jednak podekscytowana bylam gdy przerabialismy rozdzialy dotyczace zaburzen,osobowosci i terapii.Profesorka byla bardzo przyjemna i mozna sie z nia bylo bez problemu dogadac( np w sytuacjach gdys ktos opuscil test i chcial to nadrobic).Podczas wykonywania testu osobowosci wyszlo mi ze mam wyniki prawie identyczne z moja profesorka od psychologii.
Zajecia oprocz wykladow obejmowaly cwiczenia i prace domowe ktore musielismy zaliczyc po ukonczeniu kazdego rozdzialu.Byly tez trzy testy (wielokrotnego wyboru) i egzamin koncowy ktory  nie byl konieczny jezeli student byl zadowolony z  wynikow testow.Bardzo duza uwaga byla zwracana na obecnosc na zajeciach(byly za to dodatkowe punkty).

Matematyka:
Przetrwalam ja mimo ze jestem totalnym glabem z matmy.Trafilam na profesorke aniola o terapeutycznym  podejsciu  i glosie.Oby wiecej takich nauczycieli matmy bylo.
Profesorka wysylala nam co tydzien emaile informujace o naszym postepie i  motywujace do dzialania.Zajecia nie obejmowaly wykladow tylko prace samodzielna .Jestem strasznie zadowolona ze na taka profesorke trafilam.

Teraz troche zdjec z uczelni :

Miejsce w ktorym spedzalam wiekszosc czasu w tym semestrze-pokoje do cichej nauki:
Przez wiekszosc czasu bylo cicho i mozna bylo sie skupic na nauce.Niektorzy studenci oprocz odrabiania prac domowych czy uczenia sie na test  bardzo czesto lapali drzemke:

Podczas nauki na tarasie(przygotowujac sie na test z socjologii:

Zadziwia mnie dbalosc o szczegoly w Usa(nawet w lazience sa dogodnosci dla zapominalskich):

Na zewnatrz budynku uczelni:




9 komentarzy:

  1. Gratuluję:)
    To bardzo ciekawe jak wygląda nauka w USA i jak bardzo różni się ona od polskich studiów. Tygodniowe informacje o moich postępach?! Ja nawet nie wiem jakie postępy zrobiłam w ciągu pięciu lat!;)
    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widać różnice w poziomie studiowania w pl a usa.
    A praktyki również będziesz miała w jakiś placówkach?

    OdpowiedzUsuń
  3. Martika,
    Dziekuje.
    Monia,
    Ja dopiero bede na 2 roku wiec nie interesowalam sie jeszcze praktykami bo one beda na 4 roku.Pozatym ja pracuje juz w 2 placowkach zwiazanych z przyszlym zawodem takze to bedzie mi sie chyba liczylo jako praktyki.Bede sie musiala dowiedziec na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję i strasznie Ci zazdroszczę tych studiów :) ... ja planuje podjąć naukę na http://www.umuc.edu/undergrad/ugprograms/engl.cfm i wybrać Major in English... trochę mam obawy, ale nie potrafię ich uzasadnić. Szkoda, że nie mogę sobie porozmawiać z kimś, kto już przez podobny kierunek przeszedł... Pewnie zastanawiasz się co będę robić po Major in English w USA :D, ale wbrew pozorom jest po tym praca i już znalazłam kilka opcji :D

    Przy okazji mam takie pytanie... czy eseje piszecie in class czy w domu? czy to nie ma znaczenia i np. zaczynacie pisać in class i potem dokańczacie w domu? Z tego co pamiętam z mojej poprzedniej szkole, nigdy nie lubiłam pisać esejów na czas i w klasie :P nie mogłam się skupić i mam teraz po tym traumę :P, ale to jest do zwalczenia, bo widzę, że amerykańscy nauczyciele są inni i z lepszym podejściem do studenta :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Delilah,
    Dzieki:)
    Najwazniejsze to robic to co sie lubi.Powodzenia z Twoim kierunkiem.Jezeli wyszukalas ze sa po tym mozliwosci to super:)Co do eseji to piszemy je w domu.Z tego co pamietam to w poprzednim semestrze mialam jeden final z angielskiego gdzie musialam w klasie pisac esej.Mialam na to godzine.Ale nauczyciel tak objasnil wszystko ze pisanie eseji to pestka.W tym semestrze wszystkie eseje pisalam w domu.Napewno Ci sie spodoba na studiach tutaj.Nie ma sie czego bac.Ja teraz zaluje ze nie zaczelam wczesniej bo tez sie balam.Powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzieki za slowa otuchy :D bardzo mi pomogly i teraz juz jestem w 100% zdecydowana. Musze tylko ewaluowac dyplom i zdac TOEFL. Byc moze przepisza mi niektore kredyty, ale nie martwie sie o to. Mam polski licencjat z angielskiego, ale toefla tak czy siak chca widziec, wiec musze go miec. Z reszta nie powinno byc z tym problemow :D
    Poza tym chcialam powiedziec, ze uwielbiam Twojego bloga i az szkoda ze nie masz czasu pisac czesciej :) ciesze sie tez ze odnalazlas sie w USA pomimo poczatkowych trudnosci, ale poczatki nigdy nie sa latwe, a ja jestem w trakcie swoich poczatkow i wiem jak to jest, nawet jak sie zna jezyk dobrze to i tak jest trudno.
    Rowniez zycze powodzenia, takze w dalszym odkrywaniu swoich mozliwosci w USA :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Delilah,
    :)
    Super ze sie decydujesz:)Wiesz co jezeli Ty masz licencjata z angielskiego to nawet nie masz sie czym martwic,poradzisz sobie w 100%.
    Dzieki ,ja tez lubie Twojego bloga :)Ja bede starac sie pisac czesciej:)Poczatki na emigracji sa trudne i adaptacja trwa roznie u kazdego no ale trzeba to przetrwac.Pozdrawiam i mam nadzieje ze niedlugo bede czytac o Twoich przygodach na studiach na Twoim blogu:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej Strasznie ci zazdroszczę ..marzę aby studiować u USA i tam żyć.
    Jak na razie niestety Polska rzeczywistość na mnie czeka ;/
    Uwielbiam blogi o takiej tematyce ;D
    Zapraszam do mnie ;D
    http://lifesecretsdreams.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Chocolate,
    Dzieki,zaraz zajrze na Twojego bloga:)

    OdpowiedzUsuń