O mnie
- CzarnyElf
- CO, United States
- Polka w USA, żyjąca chwilą optymistka z wyboru,pracująca studentka psychologii/pracy socjalnej stawiająca na doświadczenie i pasje:)Terapeutka uzaleznien w trakcie szkolenia.Minimalistka:)Fanka kosmetykow naturalnych:)
sobota, 23 czerwca 2012
Pamietnik z pracy jako Mental Health Worker czesc 2
K
Gdy zaczelam prace na nocki na pol etatu zorientowalam sie ze bede pracowac z K.K jest mniej wiecej w moim wieku.Troche sie balam czy przypadniemy sobie do gustu ale juz po pierwszej nocce wiedzialam ze lepiej nie moglam trafic.Chyba mam szczescie albo na detoksie pracuja sami fajni ludzie.K stwierdzila ze jest niesmiala i nie lubi sie uzewnetrzniac ale przez cala pierwsza noc gadalysmy jak najete.A mianowicie ona gadala a ja sluchalam.Poznalam prawie cala historie jej zycia. Uwielbiam pracowac z K,uwielbiam sluchac jej milego glosu ktory jest iscie terapeutyczny.K chce zaczac kurs na terapeute od uzaleznien ale boi sie panicznie jednej klasy.W kazdym stopniu kursu trzeba zaliczyc klase gdzie trzeba sie uzewnetrznic przed pozostalymi czlonkami kursu.Trzeba opowiedziec kilka prawdziwych historii ze swojego zycia.I odgrywac role klienta i terapeuty.Wystapienie to ma byc nagrywane i komentowane przez uczestnikow.Fakt,ja tez troche boje sie tej klasy takze zostawie ja chyba na sam koniec kursu.Tez troche nieswojo sie czuje przed wystepami publicznymi choc staram sie nad tym pracowac.Mam nadzieje ze K oswoi sie jakos ze swoim lekiem.Dalam jej kilka rad dotyczacych tego jak sie przelamac.
Z tego co zauwazylam to kazdy pracownik szpitala ma jakies historie ktore sa w jakims stopniu zwiazane z uzaleznieniami.
T
T jest moja kolejna wspolpracownica.Pracuje z nia jedna nocke w tygodniu.Na poczatku tez sie obawialam jak sobie przypadniemy do gustu gdyz na pierwszy rzut oka T wygladala mi na osobe troche zadufana w sobie.W jakim to bylam bledzie gdyz jak wiadomo nie nalezy oceniac ludzi az tak szybko.Po przepracowaniu okolo 2 tygodni z T rowniez znalam prawie cala historie jej zycia.T gadala jak najeta a ja znowu sluchalam.Chyba rola sluchacza jest mi dana:)T ma za soba przeszlosc zwiazana z narkotykami.Byla uzalezniona od amfetaminy przez wiele wiele lat.Miala klopoty z prawem,byla pod opieka kuratora.Obecnie konczy psychologie i ma prawie skonczony kurs na terapeute od uzaleznien.T ma wytatulowane cale ramiona w kolorowe tatuaze i super dlugie kasztanowe wlosy.Ubiera sie w stylu militarnym i ma swietne poczucie humoru.Ostatnio przegadalysmy cala noc i odkrylysmy ze mamy identyczny problem osobisty i identyczne spojrzenie na ten problem.Bardzo nas to zblizylo.T jest pracownica szpitala juz od 5 lat i nie chce zmieniac pracy na lepsza gdyz boi sie zmian.
J
Ostatnio mamy klienta ktorego historia jest dosyc ciekawa a zarazem smutna.J zjawia sie u nas srednio raz w tygodniu.J ma 52 lata,jest bezdomnym alkoholikiem z Bipolar Disorder .J jest rowniez zarejestrowany jako przestepca seksualny.J ma wypracowany plan jak obejsc system i miec sie gdzie zatrzymac .Ze wzgledu na jego zaburzenia przytulek dla bezdomnych go nie przyjmie bo przeszkadza innym osobom przebywajacym tam.Oddzial zaburzen naszego szpitalu rowniez go nie przyjmie bo J figuruje na liscie przestepcow seksualnych.Pozostaje Detox albo wiezienie.J w miesiacach wiosenno-letnich przychodzi wiec do nas.Przez ten czas J zbiera kary za kradziez,publiczne obnazanie sie itp.Zbiera ich tyle aby na okres jesienno-zimowy pojsc do wiezienia.J jest bardzo wymagajacym klientem.Gdy do nas zawita cala uwaga musi skupiac sie tylko na nim.Nie mozna go ignorowac bo wtedy wpada w szal(obija sie o sciany,wali drzwiami i budzi pozostalych pacjentow).J jest b glosny,spiewa glosno piosenki,recytuje wiersze,czesto sie powtarza.Jest tez b bystrym obserwatorem.B inteligentny facet tak wogole.J miewa mysli samobojcze ale wydaje mi sie ze to kolejny trick aby dostac sie na oddzial.Przypadek J jest b smutny i nie zabardzo wiadomo co sie z nim stanie.Jego sytuacja jest dosc skomplikowana.B lubie rozmawiac z J i kiedy zawita na oddzial wiadome jest ze nie bedzie nudy.Ostanio rozmawialam z nim ponad godzine a bylam pewna ze zlecialo tylko pare minut.Chyba lubie klientow z BD.
Bath Salts
Dzisiaj mielismy szkolenie na temat"bath salts".Nie sa to zwykle sole do kapieli lecz narkotyki ukryte pod nazwa"bath salts"."Producenci" mieszaja rozne narkotyki ze soba(czasami nie wiadomo dokladnie co w sklad takiej mieszanki wchodzi) i sprzedaja je pod nazwa bath salts.W wielu stanach bath salts sa legalne.Bath salts zalewaja ostanio rynek w USA w zaskakujacym tempie i sa bardzo niebezpieczne.Mozna je kupic w kazdym prawie sklepiku z pamiatkami a takze online.U mnie w miescie istnieje sklep gdzie przy zakupie fajki dostaje sie ten narkotyk za darmo jako tester.Wladze pracuja nad zbanowaniem"bath salts" jednak jest to bardzo trudne poniewaz"producenci ciagle wymyslaja nowe sklady.Np jak wladze zbanuja kilka skladnikow to dodawane sa nowe.Bath salts maja dzialanie podobne do amfetaminy i kokainy.Powoduja halucynacje,stany paranoidalne,agresywne zachowanie a nawet smierc.Bath salts maja wymyslne nazwy i pakowane sa zazwyczaj w kolorowe saszetki ktore wygladaja calkiem niewinnie:
Kurs na terapeute od uzaleznien
Zaczelam w koncu kurs na terapeute od uzaleznien.Jak na razie jestem bardzo zadowolona.Jest sporo nauki,jednak artykuly ze szkolenia sa bardzo ciekawe.Musze pisac eseje i dyskutowac z uczestnikami kursu na forum.Czasami czuje sie troche malutka bo wielu uczestnikow kursu jest na etapie skonczonych studiow i maja spooore doswiadczenie lub wlasna praktyke.Ale fajnie jest pogadac z ludzmi z branzy.Zostal mi jeszcze jeden tydzien kursu.Czeka mnie ciekawe zadanie:musze opracowac 5 letni plan dotyczacy kariery w uzaleznieniach i o nim napisac.Nie mam w sumie pojecia bo nie planuje az z takim wyprzedzeniem.I nie jestem tez pewna czy moja kariera bedzie w uzaleznieniach.Jednak zdecydowalam ze kurs robie bo uzaleznienia mnie interesuje i w sumie gdziekolwiek nie pojde pracowac z uzaleznieniami sie w jakims tam stopniu zetkne.Kurs jest tez takim jakby zabezpieczeniem gdybym nie ukonczyla studiow(odpukac).
Kurs ma byc zakonczony testem.Po skonczeniu tej klasy czeka mnie jeszcze 6 kolejnych aby ukonczyc 1 stopien kursu.Jak dobrze pojdzie to byc moze ukoncze 1 stopien w tym roku gdyz zostalo mi tylko 400 godzin praktyki do zdobycia.Po kursie mozliwosci pracy poszerzaja sie.Dowiedzialam sie ostatnio ze mozna byc instruktorem i prowadzic klasy DUI i calkiem sporo za to placa.Calkiem ciekawa opcja.
cdn
Labels:
Pamietniki z pracy,
Praca w Usa,
Rozwoj osobisty,
Terapia,
Zycie w Usa
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Z twojego opisu wynika, że "Bath Salts" to jak "nasze" polskie Dopalacze...
OdpowiedzUsuńPowodzenia z tym kursem. ;)
Życzę CI dużo powodzenia w kształceniu się w tym trudnym zawodzie. Ciekawa jestem, czy czytałaś ksiażki Wiktora Osiatyńskiego "Rehab" i "Litacja" - jest to autobiografia polskiego profesora, który był uzależniony od alkoholu i pisze jak wyszedł z nałogu dzięki pobycie w ośrodku w USA. Jeśli nie czytałaś, to koniecznie poszukaj, naprawdę świetne, mądre książki.
OdpowiedzUsuńWychodzę z ukrycia ;) Już od dawna czytam Twojego bloga i jestem zafascynowana Twoją praca, życiem w USA, a przede wszystkim ogromną pasją. Podziwiam Twoją siłę i wytrwałość.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
www.produktywna.blogspot.com
PS. Dodałam Cię do listy blogów :)
Karolina
OdpowiedzUsuńCiesze sie ze Ci sie blog podoba i dzieki za slowa uznania:)
Sake
tak wyglada na to ze to sa te dopalacze.
Kotwilka
Dzieki:)Fajnie ze polecilas te ksiazka,napewno ich poszukam:)
Bardzo lubię czytać posty "z tej serii":) Mam nadzieję, że za jakiś czas będzie kolejna część:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Martika,
OdpowiedzUsuńDzieki:)
Napewno bedzie jeszcze sporo z tej serii:)