Drop /Add Class
Nauczona doswiadczeniami z poprzedniego semestru wiem juz mniej wiecej z ktorymi profesorami warto miec zajecia a z ktorymi nie. Po pierwszym dniu zajec z filozofii zrezygnowalam z nich. Nie podobal mi sie styl prowadzenia zajec przez tego profesora. Juz od samego poczatku darl sie niemilosiernie i czepial studentow. Pozatym pochwalil sie w sylabusie ze ma nicka Antichrist/Satan.
Odkrylam tez po sprawdzeniu sylabusa ze jest straszny nawal materialu i odpowiada on bardziej 9 kredytom a nie 3. W tym momencie juz mialam dosc i od razu w tym samym dniu zrezygnowalam z tych zajec. Poszlam tez do ksiegarni zwrocic ksiazki,jednak kasy za nie mi nie zwrocili.Dostalam gift card na kwote ksiazek ktorej moge uzyc tylko w uniwersyteckiej ksiegarni.
W Usa trzeba uwaznie patrzec na daty i zasady dotyczace rezygnacji z zajec(drop/add deadlines).Przewaznie na samym poczatku semestru mozna dodawac,rezygnowac swobodnie z zajec bez zadnych konsekwencji.
Withdrawal(W)
Jak pisalam bylam bardzo podekscytowana zajeciami z abnormal psychology gdyz jest to jeden z moich ulubionych przedmiotow. Bylo pieknie do czasu pierwszego testu. Test byl na czas(niecala minuta na jedno pytanie;niektore pytania byly w formie krotkich eseji) i byl zaprojektowany tak ze wiekszosc mojej klasy go oblala. Srednia klasy to 62 % z testu czyli ocena D. Profesor nie zamierzal powtorzyc testu,dodal tylko 5 minut wiecej czasu co raczej nie bylo zbawieniem.
Test byl tak ulozony ze nie obejmowal materialu zawartego w ksiazce ani na slajdach. Pozatym profesor wypowiedzial sie b negatywnie o pewnym znanym psychologu (co jest moim zdaniem bardzo nieprofesjonalne). Jakos dziwnie zaczelam sie czuc na zajeciach z nim wiec postanowilam ze rezygnuje z nich. Niezbyt dobrze wygladala dla mnie wizja meczenia sie na testach i pogorszenie przez to sredniej.
Niestety na tym etapie(4 tygodnie trwania semestru) mialam opcje withdrawal( czyli rezygnacje z klasy bez zwrotu kasy za zajecia i wpis literki W ale bez zadnego negatywnego wplywu na sredna). Na tym etapie nie mozna rowniez zrezygnowac z zajec samemu tylko trzeba wypelnic specjalna forme, isc do profesora i prosic o jego podpis. Uporalam sie z tym szybko.Profesor podpisal forme,zapytal czy sie zobaczymy wkrotce,powiedzialam ze mam nadzieje(myslac w duchu:"Nigdy w zyciu").Nastepnie poszlam do biura rejestracji gdzie szybko wypisali mnie z zajec. Potem poszlam oddac ksiazke do ksiegarni za ktora niestety nie dostalam zwrotu kasy bo bylo juz za pozno.
Wniosek z tego-najlepiej rezygnowac zajec w ciagu 2 pierwszych tygodni trwania semestru.
www.ratemyprofessors.com
To jest swietna strona na ktorej mozna znalesc opinie o profesorach z danego uniwersytetu. Recenzje pisza studenci i sa one naprawde przydatne. Dzieki tej stronie wiadomo ktorych profesorow na bank unikac. Odkrylam ta stronke niedawno i jest ona bardzo pomocna.
Foreign language evaluation
Jako studentka psychologii musze zaliczyc 6 kredytow(2 semestry) z jezyka obcego. Dowiedzialam sie jednak od kolezanki z pracy ze moge zrobic ewaluacje z mojego jezyka ojczystego i uczelnia uzna mi go jako jezyk obcy. Napisalam emaila do doradcy do spraw studentow na mojej uczelni ktory odpisal mi bardzo szybko ze jest to mozliwe. Uznaja mi j .polski i nie bede musiala brac zadnego innego j. obcego lecz w zamian musze wziasc 6 innych kredytow z dowolnego przedmiotu. Znalazlam Uniwerek w Chicago ktory wyklada j,polski. Mila pani profesor odpisala bardzo szybko i zgodzila sie na ewaluacje. Mamy sie spotkac na Skype i przeprowadzic test i rozmowe. Fajna opcja jak dla mnie, bo zamiast j. obcego wole wziac klasy z drugiej specjalizacji ktora wybralam(social work).
Credits
Jak juz chyba pisalam na studiach w Usa nie istnieje pojecie roku. Etap na jakim jest student liczy sie tu wg kredytow:
0-30 kredytow-1 rok(freshmen)
31-60-2 rok(sophomore)
61-90-3 rok(junior)
91 i wiecej-4 rok(senior)
Plusem systemu kredytow jest to ze moge wybierac zajecia kiedy chce dopasowujac je do mojego planu pracy. Minusem systemu kredytow jest to ze malo kiedy moge nawiazac jakies trwalsze znajomosci z innymi studentami.
Przykladowo-kolezanka ktora brala ze mna psychologie w poprzednim semestrze moze w tym semestrze brac zupelnie inne klasy i nie ma gwarancji ze sie spotkamy. Integracja studentow wyglada tu zupelnie inaczej niz w Polsce.
Do ukonczenia BA(jak juz kiedys wspominalam) wymagane jest 120 kredytow.Jako ze dodalam sobie kolejna specjalizacje,bede musiala wziasc jeszcze dodatkowo okolo 24 kredytow. Czasami gdy to wszystko podliczam to konca nie widac.Jezeli nie przyspiesze tempa(co sie rowna z braniem conajmniej 12 kredytow w semetrze i braniem kredytow rowniez w semestrze letnim) to z ukonczeniem BA zejdzie mi conajmniej 5 lat. W tym semestrze po rezygnacji z 2 klas zostalam z 7 kredytami(czyli znowu part time).


Po BA zamierzasz 'robic' MA czy PhD? Pytam tak z ciekawosci bardziej... Ja sie wlasnie zastanawiam co ze soba począc czy od nowa zaczynac czy walczyc z moimi 96 kredytami i dobic do BA.
OdpowiedzUsuńW planach mam MSW(Master of social work).Ale zobaczymy jak to sie ulozy i ile lat mi zejdzie na BA.Zycze podjecia dobrej dla Ciebie decyzji.Chyba oplaca sie dokonczenie BA a potem mozesz startowac dalej:)A myslisz o jakims konkretnym kierunku?
OdpowiedzUsuńnapewno kontynuacja tego co juz zaczelam w Polsce. Teacher of English as a second language - tylko ze tutaj wybiore sobie English, a pozniej pewnie zrobie dodatkowe szkolenie na ESL, ktor z tego co wiem kosztuje ok 2000 dolca. Mysle tez o swoim hobby i czy by nie isc ta droga - fotografia. Mam na oku kilka dodatkowych szkolen, na ktore chcialabym sie zapisac, ale o tym zdecyduje jak juz bede miec prace chocby part time i kiedy sobie odloze troche pieniazkow na to.
UsuńSuper ze Ty juz na 100% wiesz co chcesz robic. Ja jestem troche zagubiona, ale mam nadzieje, ze szybko moje plany sie wyklaruja :)
Pozdrawiam serdecznie! :)
No to powodzenia w planach.Bede sledzic Twoje poczynania:)Ja wiem tak na 99%.Ale zeszlo mi z podjeciem decyzji sporo lat,miotalam sie bardzo na poczatku.No ale twierdze ze lepiej pozno niz wcale:)Pozdrawiam:)
UsuńFajna notka o studiach, odpowiedziała na wiele moich pytań, które zrodziły się, kiedy poznałam ludzi studiujących w Kanadzie.
OdpowiedzUsuńA jak integrują się studenci w USA? W Pl wiadomo- wszyscy są w jednej grupie przez parę lat, a sesja - wspólny wróg- zbliża ludzi ;)
A jak jest w USA?
Pozdrawiam! :)
Podziwiam Cię szczerze za prace jaką wkładasz w swoje wykształcenie :)
OdpowiedzUsuńDajesz dużo do myślenia i co najważniejsze ukazujesz wiele rzeczy z całkowicie innej strony.
Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za Twoje działania Paweł
Pawet,
OdpowiedzUsuńDziekuje za b pozytywny komentarz:)
Justyna,
Integracja wyglada tu inaczej i zalezy od wielu czynnikow.Glownie studenci integruja sie poza uczelnia:)Wiesz co napisze o tym posta bo sporo tu roznic:)
Super :) dzięki :)
UsuńWitaj :) Coś w moich klimatach :) Ja będę chciała zrobić phd z neuropsychologii, tyle, że jeszcze nie wiem gdzie, bo mąż dopiero w czerwcu będzie wiedział gdzie go zatrudnią (nauczyciel akademicki) i wtedy dopiero mogę myśleć o składaniu dokumentów na jakąś uczelnię (co jest zawężone znacznie, bo to kliniczna psychologia). Ciekawe jak szybko uda mi się je skończyć - szkoda jednak, że będę już po 30-tce gdy zacznę pracę w zawodzie po tamtej stronie oceanu :)
OdpowiedzUsuńHej,
OdpowiedzUsuńFajnie spotkac osobe ktora ma podobne zainteresowania:)Co do doktoratu to roznie z tym schodzi,zalezy ile kredytow bierzesz i czy w tym samym czasie pracujesz czy nie.Nie martw sie wiekiem.Tutaj ludzie po 40 czesto zmieniaja zawod i zaczynaja studia.Powodzenia z Twoimi planami i z praca meza:)