Ale szybko zlecial ten wyjazd.Wyjechalismy w czwartek okolo 5 po poludniu a na miejscu bylismy okolo 10.30 tego samego dnia.Zeszlo troche dluzej niz dotychczas nim dotarlismy na miejsce(zwykle zajmuje nam dojazd do Colorado Springs 5 godzin) poniewaz zabladzilismy w okolicach Glenwood Springs szukajac Starbucks'a.
Pobyt zlecial na spotkaniach z rodzina,pogawedkach,ogladaniu Dextera i jedzeniu smakowitosci.Te trzy dni zlecialy zdecydowanie za szybko.
W CS bylo troche chlodniej niz w mojej miejscowosci,wiec zabralam swoje ulubione obuwie-kowbojki:)
Pies wlascicieli tez sie relaksowal na maxa:)
Mydelka z koziego mleka+lotion zakupione w sklepiku z naturalnymi kosmetykami:)
Juz tesknie za Colorado Springs i nie moge sie doczekac kolejnego wyjazdu:)Bardzo chcialabym sie tam przeprowadzic i byc blizej rodziny:)
A tymczasem zarejestrowalam sie na kolejny semester i czekam az sie zakonczy dotychczasowy semester(zostalo jakis miesiac do zakonczenia).
Pozdrawiam:)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz